• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Redaktor wydania

    Agnieszka Skowrońska

    |

    Gość Gdański 30/2012

    dodane 26.07.2012 00:00

    Czas wakacyjnych wędrówek często staje się okazją do poznawania nowych osób z niepowtarzalną historią ich życia. Dla mnie to zawsze fascynujące doświadczenie: podziwiać, jak wieloma – często bardzo krętymi – drogami poruszamy się w codzienności. Ale jeszcze bardziej zdumiewający, choć oczywisty, jest fakt, że historia życia jednego człowieka nigdy nie pozostaje bez wpływu na losy innych. Tak, jak dzieje pewnego Irlandczyka wpłynęły w decydujący sposób na to, czym jest dzisiaj archidiecezja gdańska. Pierwszy biskup gdański Edward O’Rourke to postać niezwykła. Nie tylko porozumiewał się biegle w sześciu językach, ale był też obdarzony unikalnymi charyzmatami. (s. IV–V) Charyzmatyczną osobą był również z pewnością ks. Zygmunt Labun – salezjanin, misjonarz w Afryce. Jak przystało na duchowego syna św. Jana Bosko, promieniował radością. Nic więc dziwnego, że garnęli się do niego nie tylko młodzi Zambijczycy, którym poświęcił swoje siły i zdrowie, ale i wszyscy, którzy się z nim spotkali. Oni też dają świadectwo o dobru silniejszym od tragicznej śmierci (s. III).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół