• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Żółte kwiaty nadziei

    ks. Rafał Starkowicz

    dodane 07.10.2012 23:29

    Dzisiejsze spotkanie to zjednoczenie ludzi wokół idei. Jest ona kryształowo przejrzysta, gdy rzeczywiście łączy całe środowisko. Zawsze było moim marzeniem, by uroczystość sadzenia żonkili odbywała się w gronie przedstawicieli wszystkich hospicjów archidiecezji. Po raz pierwszy sadzimy razem. Jest to dla mnie wielką radością – mówi ks. Janusz Steć, dyrektor gdańskiej Caritas.

    – Wszystkie hospicja włożyły w to spotkanie ogromny wkład, żeby znaleźć się tu razem. Teraz pozostaje nam czekać, aby żonkile wyrosły. Wówczas radość będzie jeszcze większa – dodaje.

    W dniach 6 i 7 października w Gdyni, jubileusz 25 lat działalności przeżywało Hospicjum św. Wawrzyńca. Obchody swoim patronatem objęli Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni oraz abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita Gdański. W sobotę, 6 października w auli Zarządu Portu Gdynia odbyło się sympozjum „Nie opuszczaj mnie, wysłuchaj mnie i pomóż mi”. Podczas wykładów ujętych w trzy sesje prelegenci poruszali zarówno tematy dotyczące wiary, cierpienia opisywanego na kartach Biblii, jak również problemów współczesnej medycyny paliatywnej. Nie zabrakło również omówienia dylematów etycznych medycyny końca życia, oraz nakreślenia perspektyw rozwoju hospicyjnych placówek. Wieczorem, w kościele pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Piotra Rybaka, odbył się koncert Konstantego Andrzeja Kulki i Capella Gedanensis po dyrekcją prof. Aliny Kowalskiej-Pińczak. W programie znalazły się m.in. „Cztery pory roku” Antonio Vivaldiego.

    Kulminacyjnym punktem obchodów była uroczysta Eucharystia, którą wraz z kapłanami posługującymi w hospicjach archidiecezji, odprawił w kolegiacie NMP bp Ryszard Kasyna. – Służba chorym braciom jest dla nas wszystkich pomocą, byśmy dobrze wykorzystali czas, który wszyscy spędzamy w hospicjum, jakim jest nasze życie – mówił w homilii bp Ryszard.

    Po Mszy św. o godz. 13, na Placu Grunwaldzkim miało miejsce rozpoczęcie akcji „Pola Nadziei”. Po przemówieniach nastąpiło przekazanie hospicjom oraz przedstawicielom szkół sadzonek żonkili które posłużą akcji. Uroczystość zakończyło wspólne sadzenie kwiatowych cebulek.

    – Dziękuję, że jestem dzisiaj w tym miejscu. Spotykamy się w Gdyni, bo gdyńskie hospicjum obchodzi dwudziestopięciolecie. Jesteśmy tu jednak razem. Hospicjum gdańskie, sopockie, gdyńskie i puckie, ponieważ wszyscy uczestniczymy w tym projekcie. Wychodzi on na zewnątrz i uczy, że w życiu jest wiele wspaniałych doświadczeń, działań i rzeczy do zrobienia. Wierzymy przecież, że po śmierci także jest życie, a sama śmierć jest tylko jakimś granicznym momentem – mówi Andrzej Urbański, dyrektor sopockiego hospicjum.

    – Wszystkie działania w ramach posługi hospicyjnej podejmowane są w naszym prywatnym czasie. Człowiek, który poświęca się pracy w hospicjum musi mieć uregulowane życie osobiste. U pacjenta nie wolno patrzeć na zegarek, nie wolno być nieuważnym, trzeba także umieć słuchać. Prawdziwą sztuką jest słuchać. Nie można też ludziom dawać fałszywej nadziei. Chorzy muszą móc załatwić przed śmiercią różne istotne sprawy – dzieli się swoimi doświadczeniami dr Ewa Nowakowska, pracująca od lat w hospicjum. – Mówiliśmy o tym, podczas wczorajszego sympozjum. Kształt tych wyjątkowo bogatych w treści obchodów rocznicy powstania gdyńskiego hospicjum, zawdzięczamy w dużej mierze panu dr. Mirosławowi Pietrzakowi.

    – Uczestnictwo w szkolnym kole Caritas daje mi osobistą satysfakcję, że zrobiłem coś dobrego. – mówi biorący udział w akcji „Pola Nadziei” Michał, uczeń 5 Gimnazjum w Gdyni.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół