• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Dziecko w instytucji

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 50/2012

    dodane 13.12.2012 00:00

    Jak wychowywać i uczyć dzieci? Czy polska szkoła jest przestarzała?

    Na te i inne pytania odpowiadali praktycy i teoretycy podczas seminarium naukowego „Dziecko w instytucji”, które odbyło się 6 grudnia. Według Instytutu Badań Edukacyjnych, na etapie szkoły podstawowej dziewczynki lepiej czytają, piszą i logiczniej myślą niż ich koledzy. Podobny trend obserwujemy również w innych krajach europejskich, m.in. w Wielkiej Brytanii. Zdaniem prof. Lucyny Kopciewicz, nie wynika to z większych predyspozycji intelektualnych dziewcząt, lecz z formuły nauczania. Być może dlatego coraz częściej odchodzi się od koedukacyjnego modelu kształcenia. – Prof. Małgorzata Karwowska-Struczyk, jedna z największych specjalistek w dziedzinie edukacji wczesnoszkolnej w Polsce, wymienia szkolnictwo zróżnicowane płciowo jako jeden z najlepszych pomysłów na uzdrowienie polskiej szkoły – mówiła prof. Dorota Klus-Stańska. Wielokrotnie w toku dyskusji paneliści powoływali się na przykład gdańskiej „Fregaty”, gdzie obowiązuje podział klas według płci oraz uwzględniane są odmienne potrzeby dziewczynek i chłopców w nauczaniu. Ewa Kamińska, wiceprezydent Gdańska, zauważyła pozytywne aspekty szkolnictwa. Zwróciła uwagę, że wielu nauczycieli uczy z powołania, współpracuje z innymi instytucjami, dokształca się, proponuje swoim podopiecznym ciekawe i różnorodne zajęcia. O takich pedagogach najczęściej się zapomina w toku dyskusji. – Możemy konstruktywnie krytykować, ale mówmy też o pozytywnych przykładach. Od ich rozbudowy będzie zależała bowiem jakościowa zmiana systemu edukacji w Polsce – mówiła wiceprezydent. Wszyscy zgodzili się, że na prawidłowy rozwój dziecka wpływa najbardziej dobre funkcjonowanie rodziny. – Kiedy dziesięciolatek widzi swojego pijanego ojca, który znęca się nad matką, nie jest w stanie skupić się na lekcjach. Jego zdrowie psychiczne jest zaburzone. Dlatego musimy pomagać rodzicom w ich walce z nałogami i innymi patologiami, a nauczycielom w opiece nad dziećmi z problemami – mówiła Anna Sobota z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół