• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Bóg nie stworzył od razu Moszego

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 03/2013

    dodane 17.01.2013 00:00

    Z przedstawicielami gminy żydowskiej w Gdańsku: Michałem Sametem, przewodniczącym, i Michałem Ruckim, wiceprzewodniczącym, rozmawia ks. Rafał Starkowicz.

    Ks. Rafał Starkowicz: Na początku pytanie kluczowe. Po co gmina żydowska w Gdańsku?

    Michał Samet: – Na to pytanie usłyszałem piękną odpowiedź: Jesteśmy, trwamy i Hitler nie wygrał. Tam, gdzie Żydzi są, powinni oni budować społeczność żydowską. Żeby być razem. To jest nakaz, aby wspólnie się modlić. Kiedy jest 10 Żydów, możemy odprawiać pełne nabożeństwo z czytaniem Tory. Kiedy jesteśmy razem, spełniamy nakazy wynikające z Tory. To jest wreszcie spożywanie posiłków koszernych, uczestniczenie w świętach, nauka języka hebrajskiego. Zadaniem jest to, byśmy w członkach naszej wspólnoty budowali chęć poznania, chęć przeżywania duchowego np. szabatu. Gmina jest po to, by stworzyć możliwość rozwoju edukacyjnego dla każdego człowieka o korzeniach żydowskich oraz dla ludzi, którzy są spoza środowiska, a chcą poznać judaizm. Jest też jedna rzecz bardzo ważna. Żyje wśród nas wiele osób samotnych, które przeżyły getta i obozy. Ich rodziny wyginęły. Oni mają swoje miejsce. Kiedy odchodzą, my odprowadzamy ich w ostatnią drogę.

    Ilu członków liczy wspólnota żydowska w Gdańsku?

    M.S.: – Pełnoletnich członków jest około 80. Z niepełnoletnimi jest około 100 z terenu Trójmiasta i okolic. Przy ul. Partyzantów 7 znajduje się jedyna czynna synagoga w województwie pomorskim. Mamy tu księgę Tory, są regularne modlitwy i obchodzenie świąt. Prowadzimy też szeroką działalność edukacyjną dla szkół. Działa klub sportowy Makabi. Co ciekawe, część osób biorących udział w działaniach klubu nie jest członkami gminy. Michał Rucki: – Według statutu gminy, aby do niej należeć, trzeba być Żydem i zadeklarować: „Nie jestem wyznawcą żadnej innej religii”. Jesteśmy otwarci na tych, którzy nie będąc Żydami, chcą w działaniach gminy uczestniczyć. Płacimy też za to cenę. Czasem krytykują nas ci, którzy sami nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za działania gminy.

    Głosicie Bożą chwałę?

    M.S.: – Judaizm jest skierowany do Żydów. To my powinniśmy być przykładem. W judaizmie nie ma misjonarstwa.

    Ale przecież istnieje możliwość włączenia człowieka w judaizm.

    M.S.: – To jest jednak długa droga. My jako instytucja stwarzamy taką możliwość. Nikogo jednak nie nawracamy.

    Żydzi w Gdańsku byli obecni niemal od jego początków. Później przyszło straszliwe doświadczenie Shoah. Jak rozumiecie tę ciągłość z gdańskimi Żydami?

    M.S.: – Przedwojenna gmina gdańska była gminą reformowaną. Należeli do niej głównie niemieccy Żydzi. Synagoga we Wrzeszczu, w której się znajdujemy, była związana z gminą ortodoksyjną, skupiającą Żydów z Polski i z Rosji. Łączy nas więź duchowa. Dwa lata temu pojawił się u nas dr Lewinach, którego dziadek był tu przewodniczącym przed wojną. Kiedy modlił się tutaj, płakał. Święto Sukkot przeżywał z nami w szałasie…

    Jakie działania podejmuje gmina?

    M.R.: – Organizujemy u siebie wszystkie święta według żydowskiego kalendarza, natomiast na Purim i Chanukę zapraszamy także gości. Prowadzimy też wykłady otwarte.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • katolik
      26.01.2013 19:46
      Mt 7:21 "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie."
      http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
      Czy Żydzi uznają Pana Jezusa???
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół