• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Pociąg do metropolii

    Dariusz Olejniczak

    |

    Gość Gdański 04/2013

    dodane 24.01.2013 00:00

    Dwa rywalizujące ze sobą ośrodki w regionie podejmują wspólne działania. To pewnie alians bardziej z rozsądku niż z sympatii. Jakkolwiek jest, powinien się opłacić.

    Budowa PKM stała się faktem, a samorządy „pogodził” Pomorski Urząd Marszałkowski – główny inicjator przedsięwzięcia. – To inwestycja realizowana z myślą o mieszkańcach Gdańska i Gdyni, ale także całego regionu – wyjaśnia rzecznik PKM Tomasz Konopacki. – Dzięki niej szybciej i prościej ma się nie tylko docierać na przykład z Wrzeszcza na lotnisko w Rębiechowie czy na Jasień, ale i w ogóle przejeżdżać z Gdańska na Kaszuby. To także alternatywna trasa dojazdu z Kaszub do Gdyni. Przebieg PKM, której pierwsze pociągi mają wyruszyć na trasę w 2015 r., obejmuje głównie nowe dzielnice Gdańska. Do tej pory nie miały one bezpośredniego połączenia transportem publicznym z lotniskiem. Konieczne były przesiadki na przystankach tramwajowych i autobusowych, co zajmowało sporo czasu. Podróż koleją ma być szybsza niż przejazd samochodem. Z lotniska do Wrzeszcza będzie można dojechać już w ciągu 18 minut.

    Inwestycja, jakiej nie było

    – A stamtąd do Gdańska Głównego pojedzie się jak dotychczas, istniejącą już linią Szybkiej Kolei Miejskiej – wyjaśnia Konopacki. – PKM nie będzie konkurencją dla popularnej SKM-ki, ale jej uzupełnieniem. Dotrze tam, gdzie dotąd dojeżdżało się tylko samochodem lub autobusem. Rzeczywiście, 20-kilometrowa trasa PKM będzie wytyczona wzdłuż południowych dzielnic Gdańska i za sprawą rozwidlenia w Gdańsku-Osowej dotrze do obrzeży Gdyni, skąd linią kolejową 201 będzie można pojechać do Kościerzyny. W Baninie zaś skręci w lewo, częściowo przetnie tereny gminy Żukowo i połączy się z istniejąca już trasą kolejową w głąb Kaszub, m.in. do Kartuz. Takiego rozwiązania komunikacyjnego nie było, a inwestycja jest największym w historii projektem realizowanym przez Samorząd Województwa Pomorskiego i pierwszą od 30 lat nową linią kolejową budowaną w Polsce. Ta inwestycja to koszt w wysokości 742 mln zł netto, z czego 500 mln stanowić będzie dotacja z Unii Europejskiej. Przewiduje się, że z PKM będzie korzystać rocznie od 6,5 do 10,5 mln pasażerów. Po torach PKM ma jeździć 10 autobusów szynowych rozwijających prędkość do 120 km/h, z częstotliwością co 15 minut. Niestety, początkowo będą to autobusy spalinowe, bo istniejąca linia 201 z Gdyni do Kościerzyny ma być zelektryfikowana przez zarządcę – Polskie Linie Kolejowe – do roku 2020. Kiedy to nastąpi, tabor PKM zostanie zamieniony na elektryczny.

    Najpierw spalinowa

    PKM zapewnia, że to sytuacja przejściowa, a pieniądze na zakup pociągów elektrycznych będą zabezpieczone. Tabor spalinowy to jedna z większych wątpliwości, jakie budzi to przedsięwzięcie. Kolej spalinowa to większe zanieczyszczenie i wyższy poziom hałasu. Ciekawostką jest jednak to, że początkowo unijni eksperci opiniujący inwestycję pod kątem dotacji z UE byli przeciwni elektryfikacji PKM, ponieważ polski prąd pozyskiwany jest głównie z węgla, a w mniejszym stopniu ze źródeł odnawialnych. Linia elektryczna była więc ich zdaniem nieekologiczna. Inne wątpliwości budzi fakt, że rozwój sieci komunikacyjnej w nowych rejonach może spowodować wyludnienie Gdańska. – Wiadomo, jak będą lepsze połączenia, to ludzie chętniej będą się przenosili poza miasto. A to oznacza niższe wpływy podatkowe i osłabienie potencjału miasta – zastanawia się jeden z urzędników gdańskiego magistratu. Ale z tego, że na obrzeżach mia- sta powstaną nowe inwestycje biznesowe i osiedla mieszkaniowe, pomysłodawcy i uczestnicy projektu zdają sobie sprawę. – To oczywiste, ale nie widzimy w tym zagrożenia. wręcz jest to szansa na rozwój leżącej najbliżej Trójmiasta części regionu – uspokaja Tomasz Konopacki. Także argument o rozbieżności interesów Gdańska i Gdyni (która przecież chce mieć własny port lotniczy, konkurencyjny dla gdańskiego Rębiechowa) nie przekonuje przedstawicieli PKM. – Każde z tych miast ma własne interesy, ale kolej nie jest tu przeszkodą, a może jedynie pomóc w ich realizacji, tak jak od dawna pomaga SKM. Ta linia komunikacyjna tylko sprzyja rozwojowi i otwiera nowe możliwości – przekonują. A jakie będą korzyści z budowanej PKM poza krótszymi i prostszymi połączeniami miedzy miejscowościami? Na trasie kolei powstanie 8 przystanków. Będą to nowoczesne punkty wyposażone w udogodnienia dla podróżnych, a wokół nich pojawi się dodatkowa in- frastruktura w postaci dróg dojazdowych, chodników i ścieżek rowerowych. Wybudowane zostaną też parkingi dla tych, którzy zechcą zostawić samochód na miejscu i w dalszą podróż do Gdyni czy Gdańska pojadą koleją. Ponadto dzielnice leżące w sąsiedztwie trasy kolejowej mają zyskać nowe połączenia autobusowe i tramwajowe z przystankami PKM.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół