• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Dobry zarządca

    Ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 05/2013

    dodane 31.01.2013 00:00

    – W życiu chciałem tylko jednego: być księdzem. Nie myślałem o godnościach, o studiach poseminaryjnych, o urzędach. A Pan Bóg dał mi więcej niż oczekiwałem – mówi ks. infułat Stanisław Zięba, dotychczasowy kanclerz Kurii Metropolitalnej

    Po 22 latach pełnienia urzędu kanclerza, na osobistą prośbę ks. infułata, abp Sławoj Leszek Głódź 21 stycznia odwołał go ze sprawowanej funkcji. Jak pisze w dekrecie metropolita: „ks. infułat zachowuje wszystkie pozostałe zlecone dotąd funkcje”. Arcybiskup czyni go także wikariuszem biskupim do spraw nadzwyczajnych. „Kimże ja jestem, o Panie, że mnie przyprowadziłeś aż dotąd?” – cytował podczas uroczystości przekazania urzędu słowa króla Dawida ustępujący kanclerz.

    – Podczas swojej posługi w Kościele gdańskim pracowałem przy trzech biskupach – rządcach. Od każdego się wiele nauczyłem. Każdy z nich wniósł w życie diecezji wielkie bogactwo – podkreślał. Ks. Stanisław Zięba przepracował w gdańskiej kurii 35 lat. W tym czasie pełnił tu wiele funkcji. Wykładał też w seminarium duchownym, a z racji swojego wykształcenia zajmował się także sprawami muzyki kościelnej. Jak sam podkreśla, wraz z jego odejściem z funkcji kanclerza nie kończy się jego praca w kurii.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół