• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Stop atakom na rodzinę i małżeństwo

    Jan Hlebowicz

    dodane 21.02.2013 17:38

    ‒ Uważamy, że sytuacja wymaga jednoznacznego, publicznego opowiedzenia się w obronie małżeństwa i rodziny, czyli sprawy najważniejszej. Występując razem, jesteśmy silniejsi ‒ mówi Ewa Kowalewska z Klubu Przyjaciół Ludzkiego Życia.

    Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia z Gdańska wystosował 4 lutego „Apel o zaprzestanie ataków na małżeństwo i rodzinę” do przedstawicieli pomorskich organizacji. 

    „Z najwyższym niepokojem obserwujemy nasilające się ostatnio destrukcyjne działania skierowane przeciwko rodzinie, które są sprzeczne z deklaracjami o jej wspieraniu, a nawet ogłoszeniu roku 2013 Rokiem Rodziny. W grudniu 2012 r. rząd podpisał Konwencję Rady Europy o Przeciwdziałaniu Przemocy wobec Kobiet, która pod tym nośnym i społecznie akceptowanym hasłem ukrywa rzeczywisty cel, jakim jest oparta na ideologii gender walka z tradycyjnym małżeństwem, rodziną i wychowaniem dzieci. Od kilku tygodni prowadzona jest intensywna propaganda na rzecz wprowadzenia związków partnerskich. Zmierza ona do zakwestionowania ładu społecznego poprzez zmarginalizowanie trwałego małżeństwa i opierającej się na nim rodziny” ‒ możemy przeczytać na stronie internetowej KPLŻ.

    Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia oczekuje od rządu przygotowania Narodowego Programu Polityki Rodzinnej, który powinien być ponadpartyjny i przedyskutowany z rodzinami i organizacjami prorodzinnymi, a oprócz diagnozy zawierać konkretne działania państwa i samorządu na rzecz wzmocnienia rodzin.

    Jak mówi Antoni Szymański, członek Zarządu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, apel podpisało już ponad 200 organizacji społecznych i 10 tys. osób.

    Akcja wciąż trwa. Apel mogą podpisać reprezentanci organizacji społecznych lub osoby prywatne. Jeden adres e-mailowy można użyć tylko raz. Zbieranie podpisów koordynuje Fundacja Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia, która gwarantuje bezpieczeństwo przekazu informacji.

    Treść apelu na stronie: http://www.hli.org.pl/drupal/pl/apel

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • ostjan
      22.02.2013 12:58
      Czytam takie apele z mieszanymi uczuciami. Jak widać z reakcji publicznych, poruszone problemy wywołują dużo emocji. Biorąc pod uwagę dość gwałtowną i zdecydowaną reakcję obrońców rodziny, należy uznać, że odczuwane jest realne zagrożenie. Zastanawia minie, jakie konkretnie jest to zagrożenie małżeństwa i rodziny w przyznaniu praw pewnej niedużej mniejszości? W czym to zagraża tradycyjnej rodzinie i jakie korzyści będą miały polskie rodziny po zablokowaniu wiadomych aktów prawnych ? Filozofia (nie ideologia) gender to danie szansy kobiecie na samookreślenie własnej roli społecznej, zniesienie podrzędności w stosunku do mężczyzn. Co w tym złego? W społeczności chrześcijańskiej minęły już czasy traktowania kobiet przedmiotowo. Konwencja Rady Europy dotyczy ogółu społeczeństwa w tym muzułmanów, którzy podporządkowują kobiety władzy mężczyzn. W tym niewątpliwie sporze, rodzi się pytanie czy wszystkie zasady Katechizmu powinny być usankcjonowane prawnie? Czy należałoby np. unieważnić rozwody i prawnie zabronić cudzołóstwa? Może powinniśmy pozostawić to jednak w kategorii grzechu?

    • lukaszdk
      22.02.2013 13:49
      Bardzo mnie smuci fakt, że próby wprowadzenia prawa umożliwiającego sformalizowanie związków osób o mniejszościowej orientacji psychoseksualnej są traktowane jako atak na tradycyjny model rodziny czy małżeństwa.

      Smuci mnie to, ponieważ uważam, że rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana.

      Mamy bardzo niewielką w zasadzie ilość - kilka procent przecież - naszych braci gejów i sióstr lesbijek. Jakie są motywacje ich działań? Chcą, aby większość społeczeństwa dostrzegła ich problemy.
      Żyją wśród nas bardzo nieliczne osoby o homoseksualnej orientacji, które były dostatecznie silne, aby żyć w zgodzie ze swoim sumieniem i miały odrobinę szczęścia czy może łaski bożej aby znaleźć w swoim życiu miłość. Z powodu braku możliwości sformalizowania swojego związku mają wiele prozaicznych problemów - np. w szpitalach, w sądzie, w domu pogrzebowym. Problemów których istnienia większość mogła nawet nie podejrzewać.
      Poza tym mamy wokół nas całkiem sporo zagubionych w życiu homoseksualnych osób. Ich problemem jest odrzucenie ich przez społeczeństwo. Tak - odrzucenie. Może się to wydawać dziwnym stwierdzeniem kiedy w mediach co i rusz walczy się o ich prawa, a świat kultury popularnej, celebrytów i kolorowych gazetek bez przerwy jest oburzony "zaściankowością polskiego społeczeństwa" czy "ciemnogrodem". Jak zatem można mówić o odrzuceniu? Czują się odrzuceni przez swoich najbliższych. Rodziny, przyjaciół. A także Kościół. Szukają więc osób na tym świecie, które akceptowałyby ich psychoseksualność. I kogo znajdują? Lady Gagę i Pana Palikota. A zapewniam, że jedna rozmowa z rodzicami, podczas której zakochany w chłopaku nastoletni gej opowiada z przejęciem o swojej randce i widzi na twarzach swoich rodziców uśmiech i radość kiedy mówi o swoim pierwszym pocałunku - a nie obrzydzenie, zażenowanie i złość - jest warta tysiąc razy więcej niż hucznie wykrzykiwane przez polityków hasła. Takie osoby postrzegają ustawę o związkach partnerskich jako przyznanie im prawa do istnienia, poszanowanie ich godności.

      Proszę zatem wszystkich, którzy byli na tyle wytrwali, aby doczytać aż do tego miejsca - nie antagonizujcie tradycyjnej rodziny i formalizacji związków osób tej samej płci. Sprawcie, aby osoby o odmiennej orientacji psychoseksualnej czuły się dobrze nie tylko w otoczeniu gwiazdeczek popu i nieodpowiedzialnych polityków. Sprawcie, aby poczuły się dobrze we własnej rodzinie i parafii. Odpowiednio skonstruowana i wprowadzona ustawa o związkach partnerskich może wzmocnić rodzinę, a nie ją osłabić.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół