• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Widzą dalej, niż sięga ból

    Dariusz Olejniczak

    |

    Gość Gdański 11/2013

    dodane 14.03.2013 00:00

    Po raz dwudziesty w Gdańsku odprawiona została Msza św. w intencji ofiar sowieckiej zbrodni.

    O rozstrzelaniu tysięcy polskich oficerów władze sowieckie zdecydowały 5 marca 1940 r. Przedstawiciele gdańskiej Rodziny Katyńskiej zgromadzili się w 73. rocznicę tego wydarzenia w bazylice św. Brygidy na Mszy świętej. Przewodniczył jej i kazanie wygłosił ks. Krzysztof Ławrukajtis. Modlono się w intencji polskich oficerów, pomordowanych z rozkazu Stalina w Katyniu i innych miejscach kaźni.

    Przebaczyć, ale pamiętać

    – Trzeba szukać wolności w naszych sercach i w tym, na czym opierali się tamci bohaterowie, a co kryje się w haśle: Bóg, Honor, Ojczyzna! Pan Bóg wzywa nas, byśmy nieustannie o tym pamiętali i by modlitwa dodawała nam sił – mówił kaznodzieja. – Tylko w przebaczeniu możemy doświadczyć uzdrowienia – przypominał ks. Ławrukajtis. – Kiedy zamykamy się w rzeczywistości zrodzonej z bólu i cierpienia, to w pewnym momencie widzimy tylko cierpienie, a nie widzimy zmartwychwstania.

    Bo tak jak Pan Jezus umierał na krzyżu, zabity w sposób niemiłosierny, tak każdy z tych naszych zamordowanych żołnierzy jest obrazem, figurą Chrystusa – tłumaczył. Jak podkreślił kapłan, przebaczyć nie znaczy zapomnieć. Zwrócił uwagę, że przemilczenie w większości mediów rocznicy wydania rozkazu o zamordowaniu tysięcy Polaków przez NKWD nie oznacza, iż o tej zbrodni Polacy zapominają. Pamięć o polskich bohaterach jest wciąż żywa i w ostatnich latach nabiera nowych wymiarów. Coraz więcej młodych ludzi uczestniczy w prelekcjach, wykładach, pokazach filmów dokumentalnych, poświęconych nie tylko zbrodni katyńskiej, ale także m.in. powstaniu warszawskiemu i pamięci żołnierzy wyklętych.

    Przeciwko ludzkości

    Podobnie uważa Anna Sawicka, przedstawicielka gdańskiej Rodziny Katyńskiej. – Choć dla wielu młodych ludzi są to sprawy zupełnie obce, z drugiej strony jest całkiem spore środowisko tych, którzy interesują się historią i trudnymi losami Polaków – mówi. – Młode zespoły nagrywają płyty poświęcone historycznym wydarzeniom, powstają projekty artystyczne, nawiązujące do wydarzeń z historii najnowszej. Jest nadzieja, że pamięć o bohaterach nie zaginie. Niestety, jak przyznaje nasza rozmówczyni, z roku na rok ubywa młodych ludzi uczestniczących we Mszach – takich jak ta rocznicowa, 5 marca. – A była to już dwudziesta taka Msza – opowiada Anna Sawicka. – I będą kolejne. Tak jak będą kolejne zjazdy, spotkania i kolejne obchody rocznic. Nie tylko tej 5 marca, ale i kwietniowej oraz 17 września. Przedstawiciele Rodziny Katyńskiej w Gdańsku nie mogą pogodzić się z umniejszaniem zbrodni dokonanej przez stalinowski reżim. – Dla nas to była zbrodnia przeciwko ludzkości i zawsze będziemy to podkreślać – deklaruje Anna Sawicka. – Nie godzimy się na uznawanie tego czynu za zbrodnię wojenną. Rosja z oczywistych względów wzbrania się przed uznaniem prawdy. Władze rosyjskie grają dokumentami, wykorzystują sztuczki prawne. Właściwie drwią z prawa. A przecież kłamstwo rodzi kolejne kłamstwo. Dzieje się to z wielką szkodą dla Polski, ale także dla samej Rosji. Przy okazji kolejnych rocznic rodzą się ważne pytania. Jedno z nich postawił ks. Ławrukajtis. – Dlaczego Bóg dopuścił do tylu mordów dokonanych przez ZSRR i hitlerowskie Niemcy? – pytał. – Odpowiedź jest niezwykle trudna, ale ta dzisiejsza nasza modlitwa jest świadectwem przemiany w sercach Polaków. Ta modlitwa jest nie tylko za pomordowanych męczenników, ale także jest modlitwą ku przyszłości, abyśmy potrafili przebaczać i dalej widzieli rzeczywistość. Bo Bóg nas prowadzi, daje zrozumienie i przebaczenie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół