• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Przeciw pomówieniom

    Redakcja "Gościa Gdańskiego"

    dodane 18.03.2013 17:32

    W związku z opartą na anonimowych doniesieniach publikacją tygodnika "Wprost" duchowni archidiecezji gdańskiej wystosowali oświadczenie stanowczo sprzeciwiając się pomówieniom zawartym w artykule.

    Inicjatorem oświadczenia jest wikariusz generalny, ks. infułat Stanisław Bogdanowicz. Oprócz niego pod listem podpisali się dziekani 24 dekanatów archidiecezji gdańskiej oraz kanclerz kurii ks. Grzegorz Świst.

    Poniżej przedstawiamy treść oświadczenia:

    "W nawiązaniu do artykułu „Cesarz Trójmiasta” opublikowanego w Tygodniku „Wprost” z dnia 18 marca 2013 r. jako duchowieństwo Archidiecezji Gdańskiej wyrażamy nasz protest i oburzenie na tak skandaliczny tekst przeciwko osobie Księdza Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego.

    Publikacja ta wyczerpuje znamiona zniesławienia prawnie ustanowionego biskupa diecezjalnego Kościoła Rzymsko-Katolickiego. W artykule Tygodnika „Wprost” widać wyraźny zamiar poniżenia hierarchy, który w swych wypowiedziach odważnie broni wolności mediów i promuje wartości patriotyczne.

    Domagamy się zaprzestania obraźliwych pomówień, których rozpowszechnianie uderza w godność osób duchownych i całej wspólnoty Kościoła. Przyjmujemy to z bólem i oburzeniem, jako powrót do praktyk z czasów PRL-u. Takie stanowisko jednomyślnie deklarują wszyscy Dziekani Archidiecezji Gdańskiej. Otaczamy naszego Pasterza solidarną i szczerą modlitwą."

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • M
      19.03.2013 08:16
      czyli już nie trzeba w Gdańsku przywozić arcybiskupowi dobrego alkoholu, kiedy się wraca z zagranicznej placówki? :] dobrze, że się arcybiskup nawrócił.
    • znający
      19.03.2013 08:58
      Problemy alkoholowe abp Głódzia są znane od wielu lat, a także sposób jak traktuje innych ludzi, z poniżeniem, z wulgarnym słownictwem. Znany jest jako "flaszka". Będąc na misji w Iraku jako główny kapelan WP zaliczył wszystkie trunki świata jakie sobie zażyczył.
      "Wprost" niczego nowego nie napisał, ba, b. delikatnie omówił problem. Znam przykłady, co prawda niewiele z zachowań abp Głódzia, dające obraz degrengolady moralnej tego człowieka. Na pewno tych przykładów jest dużo więcej.
      Sam pobyt w Warszawie na Pradze i co zrobił z wyposażeniem kościoła p.w. św. Floriana, obok którego mieszkał też jest znany.
      Wielkopańskość, zamiłowanie do bogactwa, podporządkowanie sobie innych to sposób na życie tego hierarchy.
      Kuria gdańska jedynie może bronić go w oficjalnych komunikatach, bo nie ma innego wyjścia.
      Wobec skromności nowego papieża Franciszka, który mi zaimponował, abp Głódź jawi mi się jako lokalny karierowicz. Jeśli do Watykany dojdą te sprawy właściwie, a papież rozezna się w sytuacji, los hierarchy z Gdańska może być problematyczny.
    • GedaniaLiks
      19.03.2013 11:54
      Pierwsze wrażenie - oświadczenie godne Barei.
      To jednak łagodny scenariusz.
      ***
      Synatariuszom, infułatowi, kanclerzowi, dziekanom dedykować należy wyłącznie Ewangelię, z niej ostrzeżenie Jezusa. "Jeśli sól utraci swój smak... nadaje się tylko na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi".
      Wypijcie za zdrowie SLG - jak go nazywacie.
      ***
      Pijaństwo SLG jest łatwe do wykazania i nie tym procedrem będą się interesować Watykańczycy. Oni nie potrzebują żadnych sporządzonych wcześniej notatek lub korporacyjnych oświadczeń. Wielebni Księża Sygnatariusze, nie zauważyliście, że pod wpływem SLG gdańskie duchowieństwo wydało w ostatnich latach wielokrotnie więcej na alkohol eksluzywnych marek więcej niż kiedykolwiek. Niektórzy dowiedzieli się, że w ogóle taki istnieje.
      Wielebni Sygnatariusze - czyż nie? Okłamiecie Watykańczyków? Ci doskonale wiedzą, że Ci, którzy przychodzą z notatkami na spotkanie, są wysłannikami uwikłanych. Zwłaszcza po sprawie założyciela Legionów Chrystusa i Vatiliks - nie są pobożni idioci.
      ***
      Jeszcze jedno - takie fora są nie tylko dla pieniaczy lub zwyczajnie oburzonych.
      ***
      Z modlitwą za Kościół.
    • Q
      19.03.2013 23:15
      Jeżeli traktujemy księdza jako osobę nieomylną i z urzędu świętą to czynimy sobie wielką krzywdę. Krytyka wymierzona w stronę kościoła, wbrew temu co wiele osób uważa, nie zawsze musi być zmasowanym atakiem mającym zniszczyć tę instytucję. Kto potrafi słuchać i patrzeć to wie, że księża dopuszczają się wielu niechlubnych czynów, od pedofilii poczynają a na niedopuszczaniu niepełnosprawnych dzieci do komunii kończąc. Sprawy te są najczęściej tuszowane, a jeśli przypadkiem wyjdą na światło dzienne to absolutnie nikt nie przyznaje się do winy, a wyłącznie zwala całą odpowiedzialność na media. Ksiądz jest zwykłym człowiekiem. Nie tłumaczy to jednak jego zachowania, a wręcz przeciwnie. Podkreśla jego małość, niedoskonałość i potrzebę pracowania nad sobą.

      O licznych wybrykach księdza Głódzia było słychać już od dawna i bronienie go jest dość, mówiąc najoględniej, niepoważne. Podobnie jak przywoływanie nazwiska księdza Rydzyka, którego autorytet jest mocno wątpliwy i kłóci się z chrześcijańską postawą miłości bliźniego, szacunku, skromności i uczciwości.

      Próba odwrócenia uwagi społeczeństwa od całej tej sprawy przez wspominanie o wyborze nowego papieża jest śmieszna i pokazuje jakimi ludźmi są polscy duchowni, skoro mają czelność zasłaniać się człowiekiem, który, w przeciwieńśtwie do nich, jest skromny, prosty i nie otacza się przepychem i bogactwami.

      Media lewico-liberalne są nieraz bardziej katolickie od tych, które za katolickie chcą uchodzić. Ani TV Trwam ani Radio Maryja, a nie inne tego typy media nie mają w sobie prawdziwego ducha katolickiego, a jedynie ducha pogardy i nienawiści.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół