• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Wynalazek trzeba sprzedać

    Dariusz Olejniczak

    |

    Gość Gdański 19/2013

    dodane 09.05.2013 00:00

    „Cyberoko” pomoże pacjentom w śpiączce, innowacyjny biokomponent wyleczy trudno gojące się rany, a nowoczesny monitoring usłyszy wołanie o pomoc.

    Te wynalazki to tylko część urządzeń, jakie powstają w laboratoriach Politechniki Gdańskiej. Ich twórcami są pracownicy naukowi i studenci uczelni. Czy na wskroś nowoczesne, zaawansowane technologicznie rozwiązania zostaną wdrożone do produkcji i będą na co dzień ułatwiać nam życie, zależy od wielu czynników. Zanim wynalazek z prototypu zamieni się w urządzenie codziennego użytku, trzeba go opatentować, znaleźć producenta, zabezpieczyć finansowanie dalszych prac nad wynalazkiem. – A z tym nie jest wcale tak łatwo – przekonuje Agata, studentka Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej. – Wynalazcy, naukowcy chcą pracować i tworzyć pod polską marką. Niestety, wiele wynalazków to nie są tanie rzeczy, na dodatek procedury formalne są dosyć czasochłonne. Ale warto prowadzić badania, konstruować nowe urządzenia, jak choćby „cyberoko”. Zasada jego działania polega na tym, że chory może komunikować się ze światem zewnętrznym, z rodziną, z lekarzami, za pomocą ruchu gałek ocznych. Każde poruszenie jest odczytywane i przetwarzane na właściwy komunikat. Okazuje się, że około 40 procent pacjentów w śpiączce nie jest należycie zdiagnozowanych z powodu trudności w komunikowaniu się z nimi.

    Teraz ten problem może zostać rozwiązany. Innym urządzeniem, którym mogą chwalić się naukowcy z politechniki, jest wirtualna tablica. To nic innego jak zestaw komputera, rzutnika i kamery. To wystarczy, by prowadzić multimedialne prezentacje, i zdalnie, za pomocą ruchu rąk, umieszczać na ekranie potrzebny podczas prezentacji element. Uczelnia może pochwalić się wieloma wynalazkami i wieloma nagrodami. – Ostatnio nasi naukowcy z wydziału chemii przywieźli złoty medal z XVI Moskiewskiego Salonu Wynalazków i Innowacyjnych Technologii „ARCHIMEDES – 2013” za biomateriał nowej generacji, który może być wykorzystywany w medycynie, kosmetologii oraz weterynarii – mówi Ewa Kuczkowska z biura prasowego PG. – „Cyberoko” otrzymało nagrodę widzów w konkursie zorganizowanym przez TVP oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a nowoczesny system monitoringu nagrodzony został Złotą Gwiazdą Policji. Konkurs odbył się w ramach Międzynarodowych Targów Techniki i Wyposażenia Służb Policyjnych oraz Formacji Bezpieczeństwa Państwa EUROPOLTECH 2013.

    Na czym polega innowacyjność systemu monitorującego, tłumaczy prof. Andrzej Czyżewski, kierownik Katedry Systemów Multimedialnych na Wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki PG. – Nasz system w połączeniu z zestawem kamer stacjonarnych i obrotowych umożliwia nakierowanie kamery obrotowej na wykryte źródło dźwięku, wskazanie jego źródła w obrazie z kamery tradycyjnej lub termowizyjnej, a także odsłuch dźwięków z wybranych kierunków. Urządzenie może działać w trybie online w trakcie obserwacji i rejestracji lub offline przy rekonstrukcji zdarzeń – mówi naukowiec. System monitoringu ma być wykorzystywany w przyszłości właśnie przez policję. – Nasze wynalazki często są wdrażane i wykorzystywane na co dzień – wyjaśnia Ewa Kuczkowska. – Zanim jednak to się stanie, potrzebujemy funduszy na prace badawcze i konstrukcyjne. Ministerstwo Nauki stawia specjalne wymagania, wśród których jest konieczność powołania spółki celowej, zajmującej się wdrażaniem danego projektu. Taka spółka może pozyskiwać środki finansowe na zasadach komercyjnych.

    Powołaliśmy więc spółkę Excento i pełnomocnika do spraw komercjalizacji, mamy też Centrum Transferu Technologii. Te jednostki zajmują się pozyskiwaniem funduszy na prace naukowe oraz patenty. Finansowanie badań i patentów polega na tym, że do realizacji każdego projektu powoływana jest spółka, której udziałowcami są uczelnia lub naukowiec z jednej strony i podmiot komercyjny z drugiej. Warunkiem powodzenia przedsięwzięcia jest jego rentowność. Na bazie wynalazku musi powstać w przyszłości konkretny produkt albo patent. Uczelnia chce na wynalazkach powstających pod jej patronatem zarabiać. Zyski mają być dzielone po połowie między politechnikę i wynalazcę.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół