• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Morski odpust

    ks. Rafał Starkowicz

    dodane 30.06.2013 21:10

    Jak co roku, w dniu odpustu ku czci św. Ap Piotra i Pawła, do puckiego portu przybyły dziesiątki odświętnie przyozdobionych kutrów rybackich z pielgrzymami z całego półwyspu. Tam, przy polowym ołtarzu, o godz. 12.30, sprawowanej w gronie kapłanów Eucharystii przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański.

    Kutry z portów półwyspu wyruszyły na pielgrzymkę kilka godzin wcześniej. Już o 11 na spotkanie pielgrzymów wypłynęły jednostki z Pucka. Na wodach zatoki, gdzie doszło do spotkania, metropolita przewodniczył nabożeństwu w intencji rybaków. Spięte linami statki stworzyły na czas modlitwy wyjątkową, pływającą wyspę.

    - Widzimy napis nad ołtarzem „Kaszëbi wiedno z Bōga”. Nie trzeba tego tłumaczyć - mówił na początku Mszy św. arcybiskup. - Tego Kaszubi uczą dzisiaj całej Polski. Ten głos idzie dziś z Pucka aż do Zakopanego, „od Bałtyku po gór szczyty”. I nie przypadkiem ten napis „Polsko wróć do Boga” jest umieszczony na kutrze, który przypłynął z Jastarni - podkreślał metropolita.

    W homilii hierarcha wspomniał ciężki trud pracujących na morzu. Nawiązując do życiorysów św. Ap. Piotra i Pawła arcybiskup zaznaczał, że pytanie Jezusa skierowane do apostołów: „za kogo uważają Mnie ludzie” dotyczy wszystkich wierzących. Wymaga też osobistej, szczerej odpowiedzi, która dokonuje się w obliczu konkretnych wyzwań, jakie niesie wraz z sobą współczesny świat.

    - Strzeżmy zatem dalej wartości i dziedzictwa naszej wiary katolickiej. Powtarzajmy za św. Piotrem: „Ty jesteś Mesjasz – Syn Boga żywego” - zakończył.

    Po Eucharystii metropolita poświęcił tablicę pamiątkową, ufundowaną w 90. rocznicę obecności polskiego harcerstwa na Ziemi Puckiej.

    Odpust ubogaciły liczne występy zespołów muzycznych. O godz. 17 odbyło się pożegnanie pielgrzymki rybackiej.

    Pucki odpust sięga swoją tradycją 1217 roku, kiedy to miasto otrzymało przywilej organizowania jarmarku w dniu uroczystości św. Ap. Piotra i Pawła. Obecny Półwysep Helski był wówczas jedynie ciągiem wysepek, dlatego ich mieszkańcy mogli dostać się do Pucka tylko drogą morską. Po latach, w 1981 roku, tradycja pielgrzymek łodziowych została wskrzeszona dzięki inicjatywie ks. Gerarda Markowskiego, proboszcza z Kuźnicy oraz pana Aleksandra Celarka szkutnika z Chałup.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół