• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Redaktor wydania

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 37/2013

    dodane 12.09.2013 00:00

    Wrósł w nasze pejzaże. Można go spotkać na rozstajach dróg, w miejscach bitew i katastrof.

    Niestety można go zobaczyć także w uszach „wyzwolonych” dziewcząt, a nawet w ich pępkach. Żaden ze znanych symboli nie jest atakowany z taką zaciekłością jak ten. Krzyż. Dzisiaj, gdy w wejherowskim sanktuarium przeżywany jest tzw. odpust szkolny z okazji uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego warto uświadomić sobie, że krzyż, to nie jeszcze jeden ze znaków identyfikujących jakąś grupę ludzi. W nim rzeczywiście jest zbawienie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół