• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Redaktor wydania

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 47/2013

    dodane 21.11.2013 00:00

    Nieliczni królowie, jacy przetrwali do czasów nam współczesnych, w większości utracili realną władzę.

    Stąd i przekaz płynący ze słowa „król” stracił na swojej wyrazistości. Kiedy jednak spojrzymy na Chrystusa Króla, zwycięskiego Boga-Człowieka, możemy ulec prawdziwemu zdumieniu. Wśród atrybutów Jego władzy pozostają narzędzia i znaki kaźni: krzyż, korona cierniowa, otwarte rany na ciele. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że rany te nie są jedynie znakami śmierci, ale ofiary, która przyniosła człowiekowi zbawienie. Warto dzisiaj, gdy zakończyliśmy Rok Wiary, przypomnieć sobie, że naszego Króla mamy naśladować. W cichości i pokorze. Z pełnym zaufaniem. Bo to w Nim jest nasze zwycięstwo.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół