• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Rycerze Chrystusa

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 47/2013

    dodane 21.11.2013 00:00

    Ministranci. – Myślę, że praca ze służbą liturgiczną jest jednym z najważniejszych i najbardziej odpowiedzialnych zadań, jakie dzisiaj stoją przed księżmi – mówi ks. Piotr Tartas, diecezjalny duszpasterz Liturgicznej Służby Ołtarza

    Żyjemy w czasie, w którym niezwykle trudno jest młodemu człowiekowi zachować swoją tożsamość. Także religijną. Aby pomóc tym młodym ludziom w dążeniu do Chrystusa, potrzeba zarówno formacji duchowej, kształtowania charakteru, jak i przekazywania solidnej wiedzy – dodaje ks. Piotr. Wiele z tych zadań księża realizują w swoich parafiach. Służą temu nie tylko zbiórki ministranckie, kursy przygotowujące do kolejnych stopni liturgicznej posługi, ale także spotkania kształtujące ducha. – Trzeba sprawić, aby ministranci nie tylko doskonale wykonywali swoje obowiązki. Muszą także rozumieć treść konkretnych słów i gestów. Przede wszystkim jednak muszą być otwarci na działanie samego Boga – podkreśla opiekun.

    Wyrósł z ich grona

    Ks. Piotr urodził się w Gdańsku. Mieszkał jednak przez jakiś czas na terenie parafii Matki Bożej Bolesnej w Gdyni. Wspomina postać nieżyjącego już proboszcza tej parafii ks. Stanisława Zawackiego. Jest wdzięczny, że mógł go osobiście poznać. – Byliśmy dziećmi, a on zawsze miał dla nas cukierki – mówi. Ale nie to było najważniejsze. Ten niezwykły ksiądz uczestniczył w życiu swoich parafian. Był z nimi przez cały czas kapłańskiej posługi. Najpierw jako wikariusz, później proboszcz parafii. Ks. Piotr był wówczas świeżo po I Komunii. Siedział w ławce w białym garniturku. Wówczas podszedł do niego proboszcz i po prostu zapytał: „Chcesz być ministrantem?” – „Chcę” odpowiedziałem. I tak zaczęła się moja przygoda ze służbą liturgiczną – relacjonuje. To doświadczenie pomaga mu w obecnej pracy z ministrantami.

    Integracja

    Duszpasterz ministrantów stwierdza, że w formacji młodych powinna wystarczyć dobra praca kapłana z parafialną grupą służby liturgicznej. Dostrzega jednak, że dzisiaj pojawiają się dużo większe wyzwania niż wcześniej. – Gdy przeżywamy taką nagonkę na Kościół, to sam się dziwię, że mamy w parafii 60 ministrantów, a oprócz tego jeszcze 12 kandydatów. Myślę, że te medialne ataki nie przekładają się na poglądy ludzi, którzy są blisko Kościoła. Oni wiedzą, jak jest – podkreśla. Aby jednak dać członkom wspólnot ministranckich z różnych parafii poczucie jedności, powstał archidiecezjalny portal internetowy www.knc24.pl. Można w nim znaleźć informacje z życia diecezji, Kościoła i poszczególnych parafii. Księża dzielą się tam pomysłami na prowadzenie grup ministranckich. – Adres strony wziął się od pierwszych liter pozdrowienia ministranckiego, „Króluj nam, Chryste”. W tych słowach jest życzenie i zadanie, które trzeba realizować 24 godziny na dobę. Zadania naszego portalu w trzech słowach to: informacja, integracja, akcja – mówi ks. Piotr.

    Nie tylko przy ołtarzu

    Integracja nie dotyczy jedynie tego, co wprost wiąże się z pobożnością. To także wspólne wyjazdy, wspólne poznawanie świata. Co roku setki młodych chłopaków wyruszają na tzw. obozy ministranckie. Wielu z nich dzięki tym wyjazdom po raz pierwszy zobaczyło góry czy zasmakowało przygody kajakowych spływów. To pozostaje w pamięci na całe życie. I rodzi przyjaźnie, które często trwają dłużej aniżeli samo służenie przy ołtarzu. Ważna jest także zdrowa rywalizacja. Służą temu organizowane w ciągu roku szkolnego turnieje sportowe. Nie tylko te najbardziej popularne, piłkarskie. W miniony weekend odbył się w hali sportowej MRKS na gdańskiej Zaspie turniej tenisa stołowego. Młodzi rywalizowali w różnych kategoriach wiekowych. Zdobyte puchary i wyróżnienia pozostaną dla nich zapewne pamiątką na całe życie.

    W jedności siła

    Dziewięć lat temu, dzięki zabiegom poprzedniego opiekuna ministrantów ks. Andrzeja Bulczaka, który obecnie pracuje na misjach, przyjęła się idea ministranckiego pielgrzymowania do wybranego kościoła archidiecezji. – Pielgrzymki odbywają się raz w roku, tuż przed uroczystością Chrystusa Króla. Kończy się wówczas rok liturgiczny. Gromadzimy się zawsze w innym miejscu diecezji. Wybieramy myśl przewodnią danego spotkania. W tym roku są to słowa zaczerpnięte z ministranckiego hymnu: „Jesteśmy rycerzami Chrystusa” – tłumaczy kapłan. Ministranci na te spotkania przybywają tłumnie. Zwykle na pielgrzymkę udaje się ich ok. 500–600. Oprócz Mszy św. i uroczystego odnowienia przyrzeczeń ministranckich organizatorzy przygotowują dla młodzieży niezwykłe atrakcje. Należą do nich spotkania ze znanymi ludźmi, którzy przedstawiają świadectwa swojej wiary. W ubiegłym roku z ekranu przemówili do młodych znani dziennikarze: Krzysztof Ziemiec i Przemysław Babiarz. Osobiście dzielił się swoim doświadczeniem wiary polski snowboardzista Mateusz Ligocki, który zaangażował się w akcję „Nie wstydzę się Jezusa”. W ubiegłych latach wspólnota ministrantów gościła także redaktora Tomasza Zubilewicza. Na jedno ze spotkań przybył pan Eugeniusz Mróz, kolega Jana Pawła II z czasów gimnazjum w Wadowicach. Co ich łączy? Wszyscy w wieku młodzieńczym byli ministrantami. Wszyscy także w swoich środowiskach są świadkami Jezusa. – Dzisiaj potrzeba świadectwa katolików. Ministranci w sposób naturalny są do tego świadectwa wzywani poprzez swoje środowiska. Ta pielgrzymka daje im poczucie, że nie są wyjątkami. Że w otaczającym świecie takich jak oni jest wielu. To poczucie jedności jest dla nich oparciem i źródłem siły – podkreśla ks. Piotr. – Oni często muszą walczyć o dobre imię Kościoła. Nie zapominajmy, że to także jest walka duchowa – dodaje.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół