• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Dokąd nogi poniosą

    Dariusz Olejniczak

    |

    Gość Gdański 47/2013

    dodane 21.11.2013 00:00

    Mieszkańcy Gdańska-Południe zdecydują o tym, gdzie mają powstać chodniki na ich osiedlach i dokąd będą prowadzić.

    Taką możliwość stwarza gdańszczanom program „Moje osiedle pieszo” realizowany przez Biuro Rozwoju Gdańska. Program prowadzony jest przy współudziale rad dzielnic i osiedli, a jednym z jego elementów są konsultacje z mieszkańcami. – Konsultacje mają formę warsztatów, na których wyjaśniamy ludziom założenia programu i pytamy, którędy najczęściej i najchętniej poruszają się po swoich osiedlach – wyjaśnia Agnieszka Ostrzycka, kierowniczka Zespołu Urbanistycznego Gdańsk-Południe w Biurze Rozwoju Gdańska. – Podobne doświadczenie przeprowadziłam wśród uczniów szóstej klasy w szkole na Jasieniu. Dzieci bez problemu narysowały mi na mapie osiedla trasy, którymi chodzą do szkoły. Warto uwzględnić ich wysiłek przy planowaniu przyszłych ciągów komunikacyjnych. Najmłodsi mieszkańcy są bardzo ważnymi uczestnikami tego przedsięwzięcia, bo to oni najczęściej chodzą pieszo po ulicach, a także tam, gdzie ulic nikt nie wytyczył. Podobne spotkania chcemy przeprowadzić w innych gdańskich szkołach – mówi A. Ostrzycka.

    Ale program „Moje osiedle pieszo” jest skierowany głównie do dorosłych gdańszczan. Urzędnicy zaproponowali mieszkańcom Ujeściska, Jasienia i Chełmu, by na mapach osiedli rysowali trasy swoich wędrówek. Te najpopularniejsze zostaną uwzględnione przy tworzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Nawet jeśli będą to ścieżki wydeptane na trawnikach, tam gdzie architekci pierwotnie nie przewidzieli chodników. – Ciekawą trasę pieszą udało nam się wybudować przy współudziale Wydziału Programów Rozwojowych gdańskiego magistratu – mówi przewodniczący zarządu rady dzielnicy Chełm Marian Menczykowski. – Prowadzi ona z rejonu pętli tramwajowej „Świętokrzyska” do osiedla Moje Marzenie. Ścieżka jest utwardzona i wyposażona w oświetlenie ledowe, a w pobliżu jest plac zabaw. Nie wszystkie pomysły mieszkańców będą mogły być zrealizowane z miejskich środków. – Tutaj pewne możliwości stwarza budżet obywatelski – mówi Agnieszka Ostrzycka. – Mieszkańcy w przyszłym roku będą mogli zgłaszać własne projekty inwestycyjne i dzięki temu na pewno powstaną nowe drogi na gdańskich osiedlach – dodaje. Gdańsk-Południe jest dzielnicą nietypową. Większość gruntów jest w rękach prywatnych, osiedla powstają w sposób chaotyczny, wiele jest strzeżonych i otoczonych płotami. To nie ułatwia realizacji założeń planu miejscowego. – Określenie tego, gdzie mają przebiegać połączenia komunikacyjne dla pieszych, ma strategiczne znaczenie dla rozwoju miasta – mówi Agnieszka Ostrzycka. – Zwłaszcza na południu, gdzie teren jest dość specyficzny. Występuje sporo wzniesień, cieków wodnych, a gmina nie może swobodnie dysponować gruntami prywatnymi. Budowa chodników nie jest celem publicznym, zatem możemy jedynie wskazywać deweloperom, czego życzą sobie mieszkańcy, ale z realizacją tych zamierzeń może być różnie. Co nie znaczy, że nie będą one uwzględniane. Inwestorzy także zaczynają zwracać uwagę na potrzeby mieszkańców. Poza tym, między innymi po to realizujemy projekt „Moje osiedle pieszo” – dodaje. Trwa seria spotkań z mieszkańcami. Pierwsze odbyło się 19 listopada w Szkole Podstawowej nr 85. Kolejne zaplanowane jest na 26 listopada w domu parafialnym przy kościele pw. św. Ojca Pio przy ul. Przemyskiej, a ostatnie odbędzie się 28 listopada w Szkole Podstawowej nr 8 przy ul. Dragana.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół