• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Kościół jak poliklinika

    dodane 12.12.2013 00:00

    O rekolekcjach dla małżeństw niesakramentalnych, Bożym spojrzeniu na człowieka i jego grzech oraz roli wspólnoty Kościoła w rodzeniu miłosiernej miłości z o. Grzegorzem Łukawskim OP rozmawia ks. Rafał Starkowicz.

    O. Grzegorz Łukawski OP: Kościół ma dla tych ludzi miejsce. A oni są wdzięczni Kościołowi, że mogą w nim być, słuchać słowa, a jeżeli pozwala im sytuacja, przystępować do sakramentów. Chodzi o to, że widzą troskę Kościoła.

    W czym wyraża się ta troska?

    W czasie pierwszej konferencji mówiłem, że jest coś takiego jak indywidualna historia człowieka. Wewnątrz tej historii działa Pan Bóg i do człowieka przemawia. Na ile ci ludzie odpowiedzą, nie wiemy. Ale muszę powiedzieć, że oni doświadczają ogromnej tęsknoty za sakramentami.

    Czy nie jest tak, że człowiek bardziej ceni to, co w jakiś sposób stracił?

    A czy to nie jest także przedziwna pedagogia Pana Boga? Właśnie przez to, że są w trudnościach duchowych, w kryzysach, Pan Bóg na nowo woła ich do wiary.

    Można powiedzieć, że to jest ich Adwent?

    Tak. To właśnie jest ich Adwent, oczekiwanie na przyjście Pana. Zaczynają widzieć, że ich historia ma sens. Bóg ich nie odrzuca. Nie wiemy dokładnie, jak w poszczególnych przypadkach rozwinie się ich historia. Mówię im, aby otwierali oczy, modlili się, że jest możliwe życie w przyrzeczeniach takich jak „białe małżeństwo”. To jest potężny krzyż i potężne wyrzeczenie. Ale na jednym ze spotkań ludzie bardzo narzekali na inny rodzaj odrzucenia, z którym spotykają się w Kościele.

    Chodzi o taką postawę, która stwierdza, że skoro oni trwają w grzechu ciężkim, trzeba przestać się nimi zajmować? Co Kościół może im ofiarować?

    Na pewno możemy im dać nadzieję. Żeby odkryli, że ich nadzieja spotyka się z obietnicą Pana Boga. Że Bóg nie przyszedł do sprawiedliwych, ale grzeszników. Mamy zejść z piedestału jako księża, zakonnicy, ojcowie, abyśmy byli bliżej człowieka. Dokładnie na to stawia papież Franciszek. Te rekolekcje odbieram także jako skierowane do mnie. Pan Bóg mnie, grzesznika, chce nauczyć miłosierdzia także wobec osób, które żyją w takich sytuacjach.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • abc
      18.12.2013 21:51
      Lepiej by o. Łukawski zrobił zajmując się porzuconymi małzonkami z dziećmi, a nie tymi co weszli w nowe związki rozbijając wpierw swoje małzeństwa sakramentalne
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół