• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Żołnierze wciąż wyklęci?

    Jan Hlebowicz

    dodane 16.01.2014 12:23

    Pochodząca z Gdyni europosłanka SLD Joanna Senyszyn za pośrednictwem Twittera obraziła żołnierzy wyklętych. Bohaterów broniących niepodległości Polski w walce z komunistycznym okupantem oskarżyła o... mordowanie Polaków.

    Dodatkowo europosłanka nazwała żołnierzy podziemia antykomunistycznego "słusznie wyklętymi", a wcześniej w programie "Młodzież kontra" drwiła z ostatniego żołnierza ZWZ-AK Józefa Franczaka ps. "Laluś", który przez 24 lata działał w konspiracji. "Ostatni jeszcze został tam zabity w 1963 roku, bo biedak nie wiedział, że się wojna skończyła" - mówiła europosłanka.

    Senyszyn odniosła się w swoim wpisie do projektu PiS, który przewiduje karę więzienia do 5 lat za oskarżanie o masowe zbrodnie polskiego podziemia z lat 1939-45 oraz za używanie słów o "polskich obozach śmierci".

    Po oświadczeniach Senyszyn można by pomyśleć, że PZPR-owska propaganda o AK, WiN i innych patriotycznych organizacjach żyje w najlepsze. Tymczasem słowa europosłanki należy odczytywać jedynie jako desperacką próbę przypomnienia o sobie opinii publicznej.

    Senyszyn w rzeczywistości  tymi wypowiedziami kompromituje siebie i swoją partię. Dzisiaj poważni historycy, nawet ci, których trudno posądzić o prawicowe sympatie, nie spierają się zasadniczo co do zasług żołnierzy antykomunistycznego podziemia. Podobnie jest z posłami RP, którzy w zdecydowanej większości głosowali za ustanowieniem 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Dzisiaj w obchodach tego święta w miastach całej Polski uczestniczą tysiące osób, oddających hołd opluwanym przez lata bohaterom. Coraz częściej możemy też przejechać przez ulice i ronda albo spacerować po placach i skwerach nazwanych na cześć polskich patriotów. 

    Joanna Senyszyn manipulując faktami, próbuje zaklinać tę rzeczywistość. Nie uznaje, że Polska po 1945 roku znalazła się pod zbrodniczą, komunistyczną okupacją, przed którą należało się bronić. Jej wypowiedzi korespondują z ostatnim oświadczeniem Katarzyny Bratkowskiej, która stwierdziła, że "tylko najbardziej zagorzali antykomuniści wierzą w zbrodniczość komunizmu". Może obie panie, które zdają się nie widzieć w komunizmie niczego złego, powinny na jakiś czas wyemigrować do Korei Północnej albo na Kubę...

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • grazyna
      16.01.2014 16:48
      nie jestem fanką komunizmu, ale ludzie nie przesadzajcie! jeśli macie lat 50+ to ja się pytam gdzie,przez te wszystkie lata byliście gdzie wykształciliście się,założyliście rodziny? odnoszę to do wszystkich zawodów. Kto tak mordował? i jakim cudem P.Senyszyn przeżyła? dzisiaj nie mordują? za to tylu bezrobotnych,tyle biedy jeszcze w tym kraju nie było i co na to ta pani? bawi się kosztem Polaków i jest tyle warta co prawie wszyscy rządzący w tym kraju
    • Obywatel
      16.01.2014 18:13
      Skrajne lewactwo tak ma, że bredzi od rzeczy. Czy to komuniści, czy to faszyści, czy dżenderowcy.
      doceń 15
    • L.
      16.01.2014 19:30
      Pewnie pani profesor chce się przypodobać towarzyszce Bratkowskiej, która zatesknila do komunizmu. Ostatnio się panie porożnily o wigilijną aborcję, więc może teraz nastąpi feministyczna zgoda. Niech te panie dalej tak głoszą szumnie swoje poglądy. Ludziom nareszcie się oczy otwierają, kim są polskie feministki i genderystki.
      doceń 13
    • Janusz
      05.03.2014 21:47
      Lewica zawsze bardzo szkodziła naszej Polsce (służalczość bolszewikom w wojnie Polsko-bolszewickiej, w okresie międzywojennym, w czasie IIw.ś, po wojnie) i szkodzi teraz (lgbt, gender itp.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół