• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Lekcja nawigacji

    Dariusz Olejniczak

    |

    Gość Gdański 04/2014

    dodane 23.01.2014 00:00

    Najpierw jest film, a potem trzeba wypełnić ankietę nawiązującą do jego treści. Efektem mają być lepsze relacje między małżonkami i dialog ułatwiający rozwiązywanie problemów.

    Warsztaty nazywają się „Nawigacja w rodzinie” i zostały wymyślone przez członków Domowego Kościoła z diecezji warszawsko-praskiej – wyjaśnia Joanna Lubocka, organizatorka takiego właśnie przedsięwzięcia w Wejherowie. – Niedawno uczestniczyliśmy razem z mężem w takich spotkaniach i uznaliśmy, że to gotowy pomysł, który można podchwycić i przenieść na nasz grunt. Czasem trudno o porozumienie. Te warsztaty są doskonałym wstępem do dialogu, który powinien toczyć się już później w domu – dodaje.
Wejherowskie warsztaty trwały dwa dni. Pierwszego dnia uczestnicy obejrzeli film „Odważni”, a drugiego dnia prezentowany był film pt. „Nawigacja w rodzinie”. To dokument, w którym autorytety życia rodzinnego – jak Jacek Pulikowski, Szymon Grzelak czy Robert Tekieli – opowiadają o zagrożeniach i problemach, na jakie małżonkowie napotykają na wspólnej drodze.


    Ankiety, które wypełniali po seansach, miały im samym pomóc w zauważeniu tego, co wymaga uwagi, naprawy czy uzdrowienia w ich życiu małżeńskim czy rodzinnym. 
– Wspaniałe jest to, że w tych filmach przeważnie głos zabierają mężczyźni – uważa Joanna Lubocka. – Kobiety mają większą potrzebę i łatwość mówienia o problemach. Gorzej z mężczyznami, a tutaj ten stereotyp zostaje przełamany.
A czego małżonkowie mogą oczekiwać, jeśli chodzi o ich wzajemne relacje, mając za sobą podobne warsztaty?
– Jesteśmy małżeństwem 18 lat – mówi pani Joanna. – I jak w niemal każdej rodzinie raz bywa lepiej, raz gorzej. Jednak bycie w Domowym Kościele, realizacja przyrzeczenia polegająca na comiesięcznym dialogu małżeńskim prowadzonym w domu, dają nam bardzo wiele. Bez wspólnoty byłoby ciężko. A tak okazuje się, że rozmowa małżonków może być przyjemnością. Człowiek nie jest idealny, ale mamy oparcie we wspólnocie. Pan Bóg jest na pierwszym miejscu i pozwala nam wytrwać. Niektóre pary potrzebują uczestnictwa we wspólnocie, innym wystarczą tylko jednorazowe warsztaty, a jeszcze inne radzą sobie samodzielnie. Jesteśmy różni i dobrze, że mamy różne formy wsparcia, z których możemy skorzystać – zapewnia.
W warsztatach zorganizowanych w Wejherowie uczestniczyło ok. 100 par. Przyjść mógł każdy, narzeczeni, małżonkowie, osoby żyjące w związkach niesakramentalnych. Wiele małżeństw przyjechało do wejherowskiej filharmonii, gdzie odbywały się spotkania, z dziećmi. Zapewniono im opiekę i zabawę na czas trwania warsztatów.
Podobne warsztaty odbyły się też w miniony weekend w Pruszczu Gdańskim, w parafii bł. Michała Kozala. Członkowie Domowego Kościoła Archidiecezji Gdańskiej już planują kolejne spotkania.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół