• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Spotkanie z Leszkiem Dokowiczem

    Dariusz Olejniczak

    dodane 29.01.2014 08:49

    W gdańskim kościele św. Elżbiety odbyło się spotkanie z reżyserem i operatorem Leszkiem Dokowiczem zorganizowane przez wspólnotę Effatha.

    Uczestnicy spotkania wzięli udział w Eucharystii i obejrzeli film pt. „Ja jestem”, a jego autor Leszek Dokowicz opowiedział o kulisach jego powstania oraz o swoim życiu i drodze do Jezusa.
    - Wielu katolików żyje na obrzeżach wiary i nie doświadcza tego, co dzieje się w centrum - mówił Leszek Dokowicz. - Dzieje się tak dlatego, że Bóg nie ukazuje tego, co najcenniejsze tym, którzy nie traktują Go poważnie.
    Filmowiec opowiadał też o swoich problemach i wyrwaniu się ze środowiska twórców muzyki techno związanych z satanizmem, a także o nawróceniu. Było ono także ono początkiem jego drogi zawodowej.
    - Bóg postawił na mojej drodze ludzi, którzy myśleli podobnie jak ja – wspominał Dokowicz. - A ja chciałem żyć pracując dla Boga. Nie chciałem robić nic innego. Rozmawiałem o tym z przyjaciółmi o tym, jak to zrealizować. Stąd idea tworzenia filmów mówiących o wierze i katolikach.
    Grupa filmowa Dokowicza i jego przyjaciół zrealizowała wiele znaczących dokumentów filmowych, które wywarły ogromny wpływ na wielu ludzi, często do chwili ich obejrzenia nie związanych z Kościołem.
    Film „Ja jestem” opowiada o cudach eucharystycznych, jakie dokonywały się na całym świecie. Główna postacią filmu jest Jezus. Zdjęcia do tego obrazu powstawały były na pięciu kontynentach. Muzykę do filmu skomponował Michał Lorenc, a głosu użyczył Marcin Dorociński.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół