• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Plasterek na dziurawe budżety

    Dariusz Olejniczak

    |

    Gość Gdański 08/2014

    dodane 20.02.2014 00:00

    Czy szpitale to instytucje, którym należą się specjalne względy ze strony miejskich urzędników? W Gdańsku uznano, że tak.

    Umorzenie podatku jest jak zastrzyk adrenaliny dla będących w kiepskiej kondycji gdańskich szpitali. Choć ta decyzja może budzić wątpliwości, to nie najlepsza sytuacja w polskiej służbie zdrowia jest solidnym argumentem w rękach władz miasta przemawiającym za jej realizacją. Prezydent Paweł Adamowicz zdecydował, że podatku od nieruchomości za 2013 rok w łącznej kwocie 1 157 381 zł nie muszą płacić cztery szpitale: Copernicus Podmiot Leczniczy Spółka z o.o. (umorzono ponad 484 tys. zł), Wojewódzki Szpital Psychiatryczny im. prof. Tadeusza Bilikiewicza (umorzono 161 tys. zł), Szpital Specjalistyczny im. św. Wojciecha (323 tys. zł) i Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy (188 tys. zł). Od 2003 r. umorzono szpitalom w sumie 7 822 279 zł należności.

    Dekada podatkowej wolności

    Tego rodzaju pomoc ze strony prezydenta nie jest incydentalna. Placówki medyczne zwalniane są z podatków od 10 lat, a wysokość umorzonych należności wyniosła w tym czasie niemal 8 mln zł. Jak informuje Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta, umorzenia zaległości podatkowych i cywilnoprawnych prezydent dokonuje jedynie na wniosek podatnika – dłużnika po bardzo dokładnym przeanalizowaniu materiału  zebranego w trakcie prowadzonego postępowania. – W sposób wnikliwy badana jest sytuacja materialna i finansowa podmiotu – zapewnia Pawlak. – W przypadku stwierdzenia wystąpienia ważnego interesu podatnika – dłużnika lub interesu publicznego, udzielana jest ulga w postaci umorzenia zaległości podatkowej. Taka decyzja oparta jest na odpowiednich podstawach prawnych: artykule 67 a, paragraf 1., punkt 3. ustawy „Ordynacja podatkowa”  lub właściwej uchwały Rady Miasta Gdańska. Oczywiście, zgodnie z obowiązującymi przepisami, ulgi  nie mogą być udzielane pod jakimikolwiek warunkami. Nie możemy więc wysuwać wobec dłużników roszczeń warunkujących umorzenie należności.

    Dla dobra pacjentów

    W Gdyni urzędnicy nie są tak łaskawi dla dłużników miasta. – Kluczem do przyznania umorzenia długów jest trudna sytuacja finansowa konkretnego podmiotu – wyjaśnia Stanisław Zachert, naczelnik Wydziału Dochodów gdyńskiego magistratu. – Trzeba przyznać, że takich umorzeń przyznajemy w ostatnich latach bardzo mało. W zeszłym roku suma ta wyniosła niewiele ponad 150 tys. złotych. Wśród podmiotów zgłaszających się do nas z wnioskami o umorzenie nie ma szpitali. W przeszłości napływały wnioski od placówek medycznych, ale od czasu, kiedy obniżono stawki podatku, szpitale i inne placówki ochrony zdrowia nie wnoszą o anulowanie należności. Nie oznacza to jednak, że w przyszłości gdyńskie szpitale nie będą mogły ubiegać się o umorzenie podatków. Każdy wniosek, podobnie jak w Gdańsku, rozpatrywany jest indywidualnie. – Także w Gdańsku trudno nam określić, jakie i komu zostaną udzielone ulgi, ponieważ umorzenie przyznawane jest indywidualnie, wyłącznie na wniosek podatnika, po zbadaniu zebranego materiału dowodowego – informuje Antoni Pawlak. Sam Paweł Adamowicz krótko tłumaczy swoje decyzje o umorzeniu długów szpitalom: – Kierowałem się dobrem mieszkańców Gdańska oraz trudną sytuacją finansową szpitali. A w piśmie skierowanym do marszałka województwa prezydent dodaje: „Mam nadzieję, że udzielone ulgi przyczynią się do podwyższenia jakości usług medycznych i zwiększenia ich dostępności dla mieszkańców miasta”. Wszystkie placówki medyczne korzystające z ulg to jednostki podległe marszałkowi województwa pomorskiego.

    Szpitale są wdzięczne

    – To ogromna pomoc – mówi prezes zarządu Szpitala Specjalistycznego im. św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie Piotr Wróblewski. – Nasz budżet pochłaniają nadwykonania, czyli zabiegi, które przeprowadzamy, a które wykraczają poza limit finansowy przewidziany w kontrakcie NFZ. Zaoszczędzone dzięki umorzeniu pieniądze przeznaczamy między innymi na zakup leków i opatrunków. W tym roku także będziemy wnioskować o umorzenie podatku od nieruchomości i liczymy na przychylność władz Gdańska. Równie zadowoleni są menedżerowie innych korzystających z ulg placówek. – Prezydent rokrocznie umarza Pomorskiemu Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy, spółka z o.o., należności z tytułu podatku lokalnego. Taka decyzja bardzo ułatwia funkcjonowanie Centrum. Oczywiście, w 2014 roku również będziemy ubiegać się o umorzenie zobowiązań z tytułu podatku lokalnego – zapewnia Wiktor Hajdenrajch, wiceprezes zarządu PCCZ. Czy nadzieje prezydenta Adamowicza na polepszenie jakości usług medycznych w zwolnionych z podatków szpitalach są spełniane? Z pewnością nie zawsze, ale możliwość przeznaczenia pieniędzy na leki potrzebne pacjentom zamiast na podatek ma zdecydowanie pozytywny wpływ na jakość leczenia. Z drugiej strony konieczność niesienia finansowej pomocy placówkom zdrowia przez władze miasta nie najlepiej świadczy o skuteczności prób komercjalizacji polskich szpitali.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół