• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • W ręku Boga

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 09/2014

    dodane 27.02.2014 00:00

    Od odegrania hymnów narodowych Polski i Ukrainy rozpoczęła się uroczysta liturgia w intencji pokoju i ofiar poległych na Majdanie.

    Wśród zgromadzonych na ekumenicznej modlitwie znaleźli się parlamentarzyści, samorządowcy oraz przedstawiciele korpusu dyplomatycznego. Oprawę muzyczną zapewniły: Orkiestra Morskiego Oddziału Straży Granicznej, Capella Gedanensis oraz chór greckokatolickiej parafii św. Bartłomieja i Opieki NMP w Gdańsku. – Słowo Boże mówi o sprawiedliwych, których dusze są już w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Nasza modlitwa dzisiaj obejmuje szczególnie tych, którzy polegli, odeszli do Pana. Modlimy się za ich rodziny, bliskich i przyjaciół. Przyjmie iskry ich życia miłujący Bóg, a ci, co zginęli za lepszy czas Ukrainy, wierni w miłości, będą przy Nim trwali – mówił do zgromadzonych abp Sławoj Leszek Głódź. Podkreślał też potrzebę modlitwy w obliczu przeciwności. – Jej mocy doświadczali ci, którzy od grudnia stali nocami i dniami na Majdanie. Modlili się wszyscy do Chrystusa i Matki Bożej w pięknej liturgii rytu wschodniego – podkreślał.

    – Płynie ku wam, bracia Ukraińcy, to gorące, polskie życzenie pokoju, ładu serc, zwycięstwa prawdy. Także wielkości na miarę dziedzictwa przeszłych wieków – dodał. – W Polsce mieszkam od 2001 roku. Kiedy patrzyłem na sceny z Majdanu, serce mi się ściskało. Na Ukrainie zostali moi rodzice. Wielu z moich znajomych było na Majdanie. To było przerażające. Szczęśliwie nikt z nich nie zginął. Ale wielu z nich mówiło mi o swoich zabitych i zaginionych przyjaciołach – dzieli się Gienadij Jerszow, znany na Wybrzeżu ukraiński rzeźbiarz. – Obecnie mamy około stu osób zabitych. Ale jeszcze mogą być inni, gdzieś na dachach czy w piwnicach albo po lasach – dodaje. – Dzisiaj, w niedzielę wieczorem, sytuacja wydaje się być rozwiązana. Nie chciałbym, żeby Rosja próbowała nam pomóc w naszych wyborach. Ukraina sama da radę. Wybierze demokratyczny i wolny szlak. Jest jednak niepokój, że mogą pojawić się takie pokusy. Widzieliśmy, co zrobiono z Gruzją. Ale mamy nadzieję. Ukraińcy mocno czują swoją odrębność od Rosji – podkreśla.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół