• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Dumni ludzie przed sądem

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 13/2014

    dodane 27.03.2014 00:00

    Był rok 1984. W. miał 18 lat. Chorował na cukrzycę. Pewnego dnia esbecy zapukali do jego drzwi. Wylądował w więzieniu, pozbawiony leków otarł się o śmierć. Dziś ledwo wiąże koniec z końcem. Takich osób jest więcej.

    W.trafił do więzienia za działalność w antykomunistycznej młodzieżowej organizacji. Był dla nas wzorem, bohaterem – wspomina pani Beata, również opozycjonistka, która w 1986 r. została aresztowana na 3 miesiące. – Esbecy chcieli wykorzystać chorobę W., by go złamać, namówić do współpracy. Nie dał się, był bardzo dzielny. Niestety, od momentu aresztowania stan jego zdrowia gwałtownie się pogorszył – kontynuuje. Dzisiaj ma 48 lat. Jest osobą niepełnosprawną. Wymaga całodobowej opieki. – Otrzymuje jedynie rentę, o którą musi ubiegać się co roku – mówi pani Beata. – Komisja sprawdza, czy przypadkiem w jakiś „cudowny” sposób nie ozdrowiał. Rodzinę utrzymuje żona. To są bardzo dumni ludzie, ciężko im prosić o jakąkolwiek pomoc, dlatego wolą pozostać anonimowi – tłumaczy.

    25 lat minęło...

    Byłych opozycjonistów, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji jak W., jest wielu. Niestety, mimo że od obalenia komunizmu minęło już 25 lat, wciąż nie ma w Polsce ustawy, która regulowałaby kwestię zadośćuczynienia osobom represjonowanym w okresie PRL. Dzisiaj dawni działacze podziemia antykomunistycznego mogą jedynie indywidualnie upominać się o jednorazowe odszkodowania w sądzie. Ostatnio, 18 marca, z pozwami wystąpili Stanisław Fudakowski, Andrzej Malinowski oraz Arkadiusz Makar, członkowie Stowarzyszenia „Godność”. Powodów przed Sądem Okręgowym w Gdańsku reprezentował mecenas Antoni Łepkowski z Warszawy. – Konstytucja RP w art. 19 gwarantuje szczególną opiekę bohaterom walk o niepodległość kraju. Niestety, artykuł ten traktowany jest przez rządzących wybiórczo – uważa prawnik. Zdaniem Czesława Nowaka, prezesa „Godności”, skazanego w PRL na karę 4,5 roku pozbawienia wolności, kwestia odszkodowań i emerytur dla opozycjonistów powinna zostać rozwiązana kompleksowo w nowelizowanej Ustawie Kombatanckiej. – Nie może być tak, że jednych kombatantów traktuje się lepiej, a innych gorzej. Wszyscy walczyliśmy o wolną Polskę i powinniśmy być traktowani podobnie – podkreśla. – Wielu opozycjonistów żyje dzisiaj w skrajnej nędzy. Nie stać ich na lekarstwa czy ubrania na zimę. Często są to ludzie z trwałym okaleczeniem fizycznym i psychicznym, nabytym w więzieniu, podczas internowania lub karnej służby wojskowej. Znowelizowana ustawa powinna gwarantować im pomoc socjalną i opiekę medyczną – dodaje Bogusław Gołąb, prezes Związku Stowarzyszeń Osób Represjonowanych.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół