• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Mężczyźni nie lubią chodzić do kościoła?

    ks. Rafał Starkowicz

    dodane 06.04.2014 01:01

    Z amerykańskim świeckim misjonarzem, założycielem wspólnot "Mężczyźni św. Józefa", rozmawia ks. Rafał Starkowicz.

    Ks. Rafał Starkowicz: Kościół jest często postrzegany jako miejsce dla kobiet. Co zrobić, żeby skutecznie ewangelizować mężczyzn?

    Donald Turbitt: Większość mężczyzn kocha Boga, ale nie lubi spotkań w kościele. Jeżeli damy im dobrą, męską atmosferę, przyjdą sami z siebie, a z czasem zaczną uczęszczać na Msze św. Moim celem było stworzenie okazji, aby mężczyźni spotykali się ze sobą poza Mszą św. By dzięki temu mogli stać się częścią grupy.

    Jaka jest przyczyna tego, że mężczyźni nie lubią chodzić do kościoła?

    Dzieje się tak głównie z tego powodu, że kościół jest wypełniony kobietami i dziećmi. Mężczyźni myślą, że gdy tam się znajdą, stracą coś ze swojej męskości.

    Czy sposób, w jaki do zgromadzonych przemawiają kapłani, nie jest tego przyczyną?

    Nauczam często w grupach mieszanych. Kiedy w sali jest 75 proc. kobiet i 25 proc. mężczyzn, zawsze mówię do większości. Kobiety są bardziej uczuciowe i entuzjastycznie przyjmują nauczanie. Gdyby mężczyźni nauczali mężczyzn, robiliby to inaczej.

    To takie sprzężenie zwrotne?

    Dokładnie tak jest. Jedno napędza drugie.

    A jak relacja z Bogiem powinna przekładać się na ich działanie w rodzinie?

    Jako mężczyźni jesteśmy powołani do tego, byśmy byli tymi, którzy służą rodzinie, ale także przewodzą wierze. To nam została dana siła, aby chronić rodzinę, ale również ją nauczać. W ciągu dnia mężczyźni pracują poza domem. Powinni także pracować w domu nad formowaniem rodziny.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • bizancjum
      06.04.2014 23:47
      "Jaka jest przyczyna tego, że mężczyźni nie lubią chodzić do kościoła?

      Dzieje się tak głównie z tego powodu, że kościół jest wypełniony kobietami i dziećmi."

      A dokładniej mówiąc, półnagimi kobietami i rozwydrzonymi dziećmi. A gdy do tego zaczynają one(kobiety oraz dzieci) czytać nam słowo Boże, wtedy ja także mam ochotę wyjść z kościoła.
      Czy po to Bóg objawił nam swoją wolę przez usta starych proroków, aby teraz głosić nam ją miały kobiety i dzieci?!
      Bo i czegóż nauczyć nas może kobieta, która na pół rozebrana i bez zakrytej głowy nie boi się wejść do świątyni Boga.
      Czegóż nauczyć nas może kilkuletnie dziecko, które z trudem dukając cytaty, samo ich nie rozumie?!
    • Ginter
      07.04.2014 19:01
      Może tego: 2 On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: 3 «Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. 4 Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. 5 I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.
      10 Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie. (Ewangelia Mateusza rozdz. 18)
    • rmolas
      10.04.2014 22:04
      Bizancjum, chlopie, ogarnij sie! Jesli dla Ciebie przeszkoda w pojsciu na spotkanie z Tworca, Zbawicielem, Liderem, Bogiem jest placz dziecka, to cos nie tak.
      Chyba, ze kazdy argument na niepojscie do kosciola jest dobry. Ale po co wtedy chodzisz? Na wspolna wieczerze z Panem, czy na pokaz umiejetnosci oratorskich kaplana i pokaz umiejetnosci wychowawczych innych ludzi?
      Trzym sie cieplo bracie, daj sie do pionu, nie zganiaj jak baba wszystkiego na dzieciaki.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół