• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Rejs tylko dla bogatych?

    Dariusz Olejniczak

    |

    Gość Gdański 16/2014

    dodane 17.04.2014 00:00

    Gdynia nie będzie dofinansowywać funkcjonowania tramwajów wodnych łączących Trójmiasto z Półwyspem Helskim. Podobną decyzję podjęli samorządowcy z Jastarni.

    Nie oznacza to, że nie będzie rejsów z Gdyni czy Gdańska do Helu. Żegluga Gdańska będzie na tej trasie kursować, ale bilety będą bardzo drogie, co z pewnością spowoduje spadek zainteresowania tą formą podróżowania wśród mieszkańców regionu i turystów. Komercyjne rejsy w ubiegłym roku kosztowały 30 zł w jedną stronę za bilet zwykły i 18 zł za ulgowy, teraz cena wyniesie 35 zł i 25 zł. Rejsy dofinansowywane przez samorządy były znacznie tańsze – w zależności od długości trasy – od 10 do 16 złotych. W pierwszy rejs tramwaj wodny wypłynął z Gdańska w 2006 r. Do roku 2011 Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego przekazał Gdyni i Gdańskowi na jego funkcjonowanie ponad 3 mln złotych. – To bardzo cenny projekt, jednak ma charakter czysto komercyjny – informuje Małgorzata Pisarewicz, rzecznik prasowy urzędu.

    – Samorząd województwa odpowiada za inne rodzaje transportu publicznego na terenie województwa pomorskiego. Wielość tych właśnie zadań i obciążenia finansowe z tym związane zmusiły władze województwa do rezygnacji z dalszego partycypowania w kosztach ponoszonych przez tramwaje wodne. W najbliższym czasie marszałek nie przewiduje współfinansowania tego przedsięwzięcia – wyjaśnia. Zainteresowane kursowaniem tramwaju samorządy w Gdyni, Jastarni, Helu wspólnie próbowały udźwignąć koszt związany z funkcjonowaniem tramwaju jako jednej z form transportu publicznego. Przed dwoma laty Gdańsk i Sopot jako pierwsze wycofały się z przedsięwzięcia. Niedługo potem dołączył do nich Hel. W tym roku poddały się Gdynia i Jastarnia.

    Pociągiem prawie bezpośrednio

    – Nie stać nas na dotowanie połączeń wodnych z półwyspu – wyjaśnia Mirosław Wądołowski, burmistrz Helu. – Musielibyśmy przeznaczyć jakieś 700 tys. zł na to przedsięwzięcie, a realizujemy przecież inne istotne inwestycje. Trwające niespełna dwie godziny rejsy z Trójmiasta na Hel nadal będą się odbywać, tyle że komercyjnie. Pewnie wielu turystów to odstraszy i wybiorą połączenia drogowe lub kolejowe – dodaje. Niestety, w sezonie letnim podróż samochodem na półwysep trwa 3 godziny i wiąże się z jazdą zakorkowaną do granic możliwości drogą. Nie lepiej jest, kiedy wybierzemy się w podróż koleją albo autobusem. Trwa również 3 godziny lub dłużej i wymaga kilku przesiadek. – To zmieni się już 23 czerwca – deklaruje burmistrz Helu. – Wtedy zakończy się remont trakcji kolejowej na trasie z Trójmiasta na półwysep i ruszą bezpośrednie połączenia kolejowe. Na odcinku Gdynia–Hel podróżni zyskają pół godziny w porównaniu z dotychczasowym czasem przejazdu – podkreśla. Rzeczywiście, jak zapewniają przedstawiciele Przewozów Regionalnych, połączeń z Gdyni będzie sporo, natomiast przez Gdańsk pojedzie jeden pociąg dziennie z relacji Chojnice–Hel. Podróżni z Gdańska będą musieli przesiadać się na dworcu w Gdyni.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół