Nowy numer 16/2018 Archiwum

Raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy!


- Pikuty, klipa, czy maryjanka. Te i wiele innych gier przez lata królowały na naszych podwórkach. Dzisiaj dzieci wolą „bawić się” laptopem, tabletem czy komórką. Chcemy odkryć na nowo i spopularyzować dawne gdańskie zabawy – mówi Małgorzata Zamorska-Misztal.

Niedawno wystartował projekt „Podaj dalej”. Organizatorzy, czyli pani Małgorzata i jej mąż Witold z Fundacji Generacja poszukują seniorów powyżej 65. roku życia, a jednocześnie wieloletnich mieszkańców Gdańska, którzy chcieliby opowiedzieć im o dawnych grach podwórkowych. – Do działania zainspirował nas nasz własny syn, który zamiast zabawy z rówieśnikami na dworze wybiera komputer. Chcemy mu i innym dzieciom pokazać, że „podwórko” może być dużo ciekawszym miejscem niż jakikolwiek wirtualny świat.

Są dwa kije, jest zabawa 


– Odwiedzamy kluby seniora oraz rady dzielnic. Stworzyliśmy też specjalną stronę internetową, gdzie każdy może umieścić swoje wspomnienia – informuje Witold Misztal. – Udało nam się zebrać już kilka relacji. Starsi mieszkańcy Gdańska chętnie opowiadają o swoim dzieciństwie i dzielą się opisami zabaw. Cały czas zachęcamy innych do udziału w naszym projekcie – dodaje. W toku rozmów z seniorami okazało się, że dawniej bardzo popularną, a dzisiaj całkowicie zapomnianą grą jest tzw. klipa. Na ziemi rysuje się koło. Do zabawy służą dwa kije, jeden długości ok. 1 m, drugi krótszy, mierzący od 10 do 15 cm, o zaostrzonych końcach, zwany właśnie klipą. Zawodnik stojący w narysowanym kole wybija większym kijem mniejszy patyk, a inni próbują złapać klipę i odrzucić ją z powrotem do koła. Osoba stojąca w okręgu stara się do tego nie dopuścić. – Innymi zabawami wspominanymi przez starszych są pikuty, czyli nieco niebezpieczna gra polegająca na robieniu powietrznych ewolucji... nożem. Dziewczynki grały w klasy i robiły wianki z koniczyny, a chłopcy wybierali grę w kapsle. Seniorzy opowiadają również o wyliczankach, takich jak: Maryjanka, Król Lul czy Raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy – uzupełnia pani Małgorzata.

Wywiady są spisywane i filmowane. Organizatorzy proszą też seniorów, by pokazywali „na żywo” zasady danej gry, co jest dokumentowane przy pomocy aparatu i kamery. – Przekazane opisy zabaw i wyliczanek zostaną zebrane w specjalnej książce, która trafi do lokalnych szkół i bibliotek. Poszerzona publikacja będzie dostępna także online. Pozwoli to na korzystanie z efektu naszej pracy szerszemu gronu odbiorców – wyjaśnia pan Witold. Organizatorzy przeprowadzą także cykl seminariów dla nauczycieli, animatorów kultury, wychowawców i innych osób pracujących z dziećmi, którym zaprezentują wyniki swojej pracy. W ramach „Podaj dalej” odbędą się też tzw. warsztaty podwórkowe dla najmłodszych. Dzieci, pod okiem opiekunów, będą bawić się w gry opisane przez wieloletnich mieszkańców Gdańska. – Mamy nadzieję, że uda nam się nie tylko zachować w pamięci dawne zabawy, ale także na nowo zainteresować nimi najmłodszych – dodaje pani Małgorzata. Projekt zakończy się piknikiem i wystawą zdjęć.

Kino na podwórku 


Pan Witold i pani Małogarza są tzw. streetworkerami, czyli pedagogami ulicy. Zajmują się osobami wykluczonymi społecznie m.in. dziećmi z zaniedbanych gdańskich dzielnic. Oprócz inicjatywy „Podaj dalej” po raz kolejny organizują „Kino podwórkowe”. W lipcu i sierpniu co tydzień w innym miejscu gdańskiej dzielnicy Wrzeszcz zachęcają do zabawy wszystkich mieszkańców. Wolontariusze razem z dziećmi przygotowują „salę kinową”, na którą składają się rzutnik multimedialny, ekran, czyli duże, białe prześcieradło i kilka krzeseł i koców rozłożonych na ziemi. – Dzieci reagują bardzo pozytywnie, ponieważ czują się potrzebne – opowiada pani Małgorzata. Później organizatorzy zapraszają całe rodziny na seans. – Ktoś podzieli się prądem do uruchomienia projektora, inna osoba przyniesie ciasto albo rozpali grilla. Chodzi o rewitalizację dzielnicy, integrację sąsiadów, a przede wszystkim miłe spędzenie czasu razem – podkreślają pani Małgorzata i pan Witold.

Wesprzyj projekt

Wszyscy, którzy chcą opowiedzieć o podwórkowych zabawach ze swojego dzieciństwa, mogą zadzwonić do Małgorzaty Zamorskiej-
-Misztal (504 450 334) lub Witolda Misztala (503 478 607). Organizatorzy projektu poszukują również wolontariuszy do przeprowadzania wywiadów. Więcej informacji na stronie internetowej: http://podaj.blogspot.com.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma