Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Pod krzyżem ze śmietnika

– Stajemy po stronie Tego, który został odrzucony i zdeptany, Który codziennie jest wyrzucany poza nawias naszego społeczeństwa – mówi ks. Krzysztof Ławrukajtis, kierownik Gdańskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.

Krzyż, który w tym roku pątnicy niosą na czele pielgrzymki, ma niezwykłą historię. – Jeden z naszych braci pielgrzymkowych znalazł go na śmietniku – wyjaśnia ks. Ławrukajtis. – Dla nas ma on znaczenie symboliczne. Chcemy zadośćuczynić za zbezczeszczenie tego krzyża. Ale nie tylko tego – dodaje.

Z archidiecezji gdańskiej na Jasną Górę zdążają trzy niezależne pielgrzymki. – Mają różną specyfikę. Nie tylko wychodzą z różnych miejsc, ale także mają swoje tradycje – podkreśla ks. Krzysztof Ławrukajtis. – Najstarszą jest ta wyruszająca z Helu. Pełna jest kaszubskich akcentów. Wyraża się to zarówno w śpiewie, jak i w używanej przez grupę symbolice. Kaszubska jest najszybszą i najbardziej zdyscyplinowaną pielgrzymką w Polsce – relacjonuje. – Gdyńska jest pielgrzymką najmłodszą. Jest kameralną grupą, a co za tym idzie, ma najbardziej rodzinną atmosferę – dodaje. Gdańska pielgrzymka składa się obecnie z pięciu grup. Różnią się one między sobą zarówno pod względem wieku uczestników, jak i charakteru. Oficjalnie grupy związane są z dzielnicami Gdańska, z których wyruszają. W rzeczywistości każdy wybiera tę, w której czuje się najlepiej. Dwie spośród grup wyróżniają się. Biało-fioletowa ma najwyższą średnią wieku. W biało-brązowej z kolei idą osoby niepełnosprawne. – Dla mnie pielgrzymka to czas wytchnienia. Wydaje mi się, że przez ten czas jestem w stanie odbudować swoją relację z Bogiem – mówi Asia, która na pielgrzymce jest po raz 14. Na co dzień jest informatykiem w korporacji.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy