• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Moc niemocnych

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 35/2014

    dodane 28.08.2014 00:00

    – Może dzisiaj na Monciaku ktoś usłyszał Słowo Boga, jedno zdanie, które poruszyło serce. Dla niego to może być początek. Nawet gdyby doświadczyła tego jedna osoba, warto było zorganizować tę ewangelizację – mówi Ewa Kanafa, koordynatorka wydarzenia.

    W sobotnie wieczory sopocki deptak przemierzają tysiące ludzi. Kolorowy tłum, w którym mieszają się odświętnie ubrane dziewczyny i obdarci kloszardzi. Jedni spieszą się na spotkania w pubach, knajpkach i klubach, inni po prostu spacerują. To tutaj przedstawiciele gdańskiej SNE postanowili 23 sierpnia zorganizować uliczną ewangelizację. – Wierzę, że jesteśmy tutaj, bo chce tego Pan Jezus. Sami czujemy się niemocni. Głosimy jednak nie siebie, lecz Jezusa. Dzielimy się tym, co mamy najlepszego – Bożą Miłością. Nie możemy Jej zatrzymywać tylko dla siebie – podkreśla Ewa.

    – To spontaniczna akcja ludzi z różnych wspólnot związanych ze Szkołą Nowej Ewangelizacji, którzy w wakacje uczestniczyli w zorganizowanym w Orlinkach Kursie Paweł – wyjaśnia ks. Jacek Socha ze Szkoły Nowej Ewangelizacji. Na pytanie o sens organizowania akcji ewangelizacyjnej w miejscu, które wszystkim kojarzy się z frywolną zabawą, odpowiada: – Problemem dzisiejszego człowieka jest to, że żyje tak, że sam Bóg wydaje się mu niepotrzebny. W związku z tym taka prowokacja religijna czasami boli. I nagle się okazuje, że życie konsumpcyjne to nie wszystko, a każdy człowiek czuje coś, co jeden z moich ulubionych teologów nazywa „niedokończoną symfonią”. Że życie tu na ziemi do końca nie wybrzmiewa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół