Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Moc niemocnych

– Może dzisiaj na Monciaku ktoś usłyszał Słowo Boga, jedno zdanie, które poruszyło serce. Dla niego to może być początek. Nawet gdyby doświadczyła tego jedna osoba, warto było zorganizować tę ewangelizację – mówi Ewa Kanafa, koordynatorka wydarzenia.

W sobotnie wieczory sopocki deptak przemierzają tysiące ludzi. Kolorowy tłum, w którym mieszają się odświętnie ubrane dziewczyny i obdarci kloszardzi. Jedni spieszą się na spotkania w pubach, knajpkach i klubach, inni po prostu spacerują. To tutaj przedstawiciele gdańskiej SNE postanowili 23 sierpnia zorganizować uliczną ewangelizację. – Wierzę, że jesteśmy tutaj, bo chce tego Pan Jezus. Sami czujemy się niemocni. Głosimy jednak nie siebie, lecz Jezusa. Dzielimy się tym, co mamy najlepszego – Bożą Miłością. Nie możemy Jej zatrzymywać tylko dla siebie – podkreśla Ewa.

– To spontaniczna akcja ludzi z różnych wspólnot związanych ze Szkołą Nowej Ewangelizacji, którzy w wakacje uczestniczyli w zorganizowanym w Orlinkach Kursie Paweł – wyjaśnia ks. Jacek Socha ze Szkoły Nowej Ewangelizacji. Na pytanie o sens organizowania akcji ewangelizacyjnej w miejscu, które wszystkim kojarzy się z frywolną zabawą, odpowiada: – Problemem dzisiejszego człowieka jest to, że żyje tak, że sam Bóg wydaje się mu niepotrzebny. W związku z tym taka prowokacja religijna czasami boli. I nagle się okazuje, że życie konsumpcyjne to nie wszystko, a każdy człowiek czuje coś, co jeden z moich ulubionych teologów nazywa „niedokończoną symfonią”. Że życie tu na ziemi do końca nie wybrzmiewa.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy