• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Zginęli, broniąc honoru Polaków

    Krzysztof Gilewicz

    dodane 01.09.2014 17:27

    W 75. rocznicę zamordowania obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, przed ich pomnikiem 1 września odprawiona została Msza święta pod przewodnictwem abpa Tadeusza Gocłowskiego, biskupa seniora archidiecezji gdańskiej.

    W samo południe zabrzmiały dzwony wszystkich kościołów gdańskich. – Pozwalają nam przenieść się pamięcią do dramatycznych chwil sprzed 75 lat. Pobudzają do refleksji – mówił abp T. Gocłowski. – Pocztowcy gdańscy zginęli nie tylko broniąc Poczty Polskiej w Gdańsku. Bronili honoru Polaków, myślę, że także Europejczyków.

    „Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity”. Te słowa arcybiskup senior odniósł do młodzieży z pobliskiego Technikum Łączności. – Wy jesteście tym owocem, pokoleniem Polaków, Europejczyków, żyjących w wolności. Ale nie możecie zapominać, że wolność polityczna czy gospodarcza bez wolności sumienia jest narażona na klęskę.

    Do słów arcybiskupa odnoszących się do godności pracy nawiązał Gustaw Czarnowski, przewodniczący NSZZ Solidarność Poczty Polskiej w Gdańsku. – Ponownie przeżywamy trudny okres. Jest nas w Polsce prawie 80 tysięcy i stanowimy największy zakład pracy . Niedawno został nam wypowiedziany, ciężko wypracowany cztery lata temu, układ zbiorowy. Czeka nas walka. Musi być mądra i sprawiedliwa. Ta sprawiedliwość ma się objawiać w sprawiedliwym podziale dóbr. Nie może być mowy o wolnym liberalizmie. Człowiek jest podmiotem - zaznaczał.

    Zarząd Poczty Polskiej SA reprezentował Piotr Michalski. – Historia naszego kraju obfituje w przykłady i dowody męstwa Polaków. Zgromadzeni dziś w tym wyjątkowym miejscu możemy być dumni, że jedną z chlubnych tej historii napisali gdańscy pocztowcy. Ich postawa jest symbolem poświęcenia, a naszym obowiązkiem jest wypełnienie ich dziedzictwa. Dziedzictwa zbudowanego na patriotyzmie, pracy i służeniu drugiemu człowiekowi - mówił.

    Przed uroczystym złożeniem wieńców przed pomnikiem głos zabrał Maciej Lisicki, zastępca prezydenta Gdańska. - Gdańsk to miasto wolności i solidarności, świadek wielkiego zwycięstwa nad totalitarnym systemem. To w naszym mieście pchnięto pierwszą kostkę domina, która spowodowała, że cała Europa była ponownie wolna. W maju 1939 r. w jednej z francuskich gazet ukazał się słynny artykuł pod znamiennym tytułem: Czy warto umierać za Gdańsk? W Gdańsku Polacy nie mieli wątpliwości. Ale Europa nie chciała umierać za Gdańsk. I gorzko za to zapłaciła. Dzisiaj widzimy wiele analogii do tamtych czasów. Może padnie pytanie: Czy warto umierać za Donieck, Ługańsk? Miejmy nadzieję, że Europa wyciągnęła lekcje z tamtych wydarzeń i odpowiedź będzie już zupełnie inna.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • sorcier
      01.09.2014 20:22
      Hm...
      Ja tylko gwoli passusu o Ukrainie:
      Z jednej strony trudno nazwać sensowną politykę appeasementu i z tym się zgadzam.
      Z drugiej jednak strony jakoś dziwnie się czuję słysząc tego typu wypowiedzi z niektórych ust. Przypominam, że osoby, które najgłośniej wołały o honorze jako najwyższej wartości (płk. J.Beck) i o tym, że nie "oddamy nawet guzika (marsz. E. Rydz-Śmigły), w momencie próby dały nogę z kraju, że powszechnie postawa taka spotkała się ówcześnie z pogardą nie trzeba przekonywać. Nie przypadkiem sam Rydz-Śmigły poczuwał się do winy - stąd desperacka próba powrotu do okupowanego kraju. Nie przypadkiem krążyły po kraju i emigracji dowcipy w rodzaju:
      "-Dlaczego marszałek Rydz marznie tej zimy?
      -Bo mu Niemcy i Ruskie ukradli wszystkie guziki od munduru i płaszcza".
      Nie przypadkiem wreszcie to rząd Sikorskiego (jeszcze w 1939r.) zaczął skazywać winnych za klęskę wrześniową.
      Tym obecnym "elitom" tym bardziej nie ufam.
    • Fryderyk
      01.09.2014 20:54
      Bracia Czesi, kuzyni Austriacy nie bronili honoru i ocalili miliony istnień swych obywateli i ich mienie. Polacy powinni kiedyś nareszcie zmądrzeć i zdobyć prostą wiedzę, mianowicie żeby bronić honoru to wpierw trzeba mieć czym. Drażni mnie wygadywanie głupot przez czołowych polityków z wszystkich stron, bo chciałbym mieszkać w silnym państwie, a na razie to jesteśmy myszą pośród kocurów. I jedynie co nam zostało to powtarzać God bless America.
    • Fryderyk
      01.09.2014 20:56
      Bracia Czesi, kuzyni Austriacy nie bronili honoru i ocalili miliony istnień swych obywateli i ich mienie. Polacy powinni kiedyś nareszcie zmądrzeć i zdobyć prostą wiedzę, mianowicie żeby bronić honoru to wpierw trzeba mieć czym. Drażni mnie wygadywanie głupot przez czołowych polityków z wszystkich stron, bo chciałbym mieszkać w silnym państwie, a na razie to jesteśmy myszą pośród kocurów. I jedynie co nam zostało to powtarzać God bless America.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół