• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Kompania braci walczy o życie

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 36/2014

    dodane 04.09.2014 00:00

    – Przekaz płynący z fotografii jest szokujący, mocny, bezdyskusyjny. Uświadamia odbiorcy, że nazywanie aborcji przerywaniem ciąży jest eufemizmem. Aborcja to morderstwo – mówi Jarosław Mackiewicz z FCKG.

    Franciszkańskie Centrum Kultury Gdynia powstało w 2006 roku przy klasztorze w Gdyni. Głównym celem stowarzyszenia jest propagowanie wartości chrześcijańskich poprzez działalność artystyczną. – Organizujemy koncerty, pokazy filmów, przedstawienia teatralne. Ewangelizujemy poprzez kulturę – wyjaśnia Waldemar Zadorożny, prezes FCKG. – Naszą najnowszą inicjatywą jest wystawa pro life „Kompania Braci w obronie życia i rodziny” – dodaje.

    Zbyt drastyczne?

    – Patronem centrum jest św. Jan Paweł II, który był wielkim obrońcą życia i patronem wszystkich ruchów pro life. To przykład życia, działalność, a przede wszystkim nauki ojca świętego zainspirowały nas do podjęcia tematu aborcji – tłumaczy W. Zadorożny. Członkowie stowarzyszenia nawiązali kontakt z przedstawicielami Fundacji Pro – prawo do życia. Organizacja udostępniła FCKG plansze przedstawiające fotografie nienarodzonych dzieci, zabitych w trakcie aborcji. Obrazy te zestawione są m.in. ze zdjęciami ofiar wojennych czy martwych zwierząt. Na planszach widać również napisy: „Bolszewicy zaczęli od aborcji”,

    „Chcemy traktować zwierzęta po ludzku, a ludzi traktujemy jak zwierzęta”. Plansze, które składają się na wystawę, były wielokrotnie prezentowane w różnych miejscach w Polsce. Zawsze wywoływały kontrowersje. Przeciwnikom nie podobały się drastyczność fotografii i upublicznianie ich w miejscach powszechnie dostępnych i licznie uczęszczanych – także przez dzieci. Ekspozycja była kilkakrotnie niszczona, a jej organizatorzy stawali przed sądem. – Są w Polsce środowiska, którym wystawa przeszkadza, bo ukazuje prawdę o tym, czym jest aborcja. Szok wywołany obrazem zabijanych dzieci przekłada się radykalnie na zmianę opinii społecznej dotyczącej życia. Dzięki naszej kampanii już 86 proc. Polaków popiera całkowity zakaz zabijania dzieci nienarodzonych – mówi Wojciech Kałuszyński z Fundacji Pro – prawo do życia.

    Dyskusje, wzruszenia, refleksje

    Wystawa, zorganizowana przez FCKG, różni się od ekspozycji Fundacji Pro. Planszom ze zdjęciami towarzyszy również prezentacja multimedialna oraz oprawa muzyczna. – Słowa kończące pokaz to modlitwa za wszystkich gości wystawy. Być może są wśród nich osoby, które w swoim życiu podjęły decyzję o aborcji. Chcemy, by mieli świadomość naszego wsparcia, tego, że modlimy się o łaski dla nich – wyjaśnia W. Zadorożny. Jak zapewniają organizatorzy, reakcje odwiedzających są bardzo różne. – Młodzież zazwyczaj zadaje pytania, dyskutuje. Są też tacy, którzy oglądają zdjęcia i prezentację w zadumie. Jeszcze inni są wyraźnie wzruszeni – opowiada Barbara Popiel, członkini FCKG. – Wskazujemy i wzmacniamy potrzebę obrony życia i rodziny. Podążając za tym dobrem, pokazujemy aborcję i oczekujemy od odbiorcy autorefleksji – uzupełnia W. Zadorożny. W przygotowanie ekspozycji i opiekę nad nią zaangażowała się grupa niepełnosprawnych wolontariuszy współpracujących z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Gdyni. – Wielu z nas pierwszy raz zetknęło się z tematem obrony życia czy aborcji. Ta wystawa bardzo nas poruszyła. Drastyczność fotografii uzmysłowiła nam, że to, co jest przez niektórych nazywane „prawem wyboru”, w rzeczywistości jest niczym innym jak zabijaniem niewinnych dzieci – podkreśla Aleksander Żelechowski, lider grupy wolontariuszy. – Kiedy pilnujemy wystawy, bardzo często podchodzą do nas młodzi ludzie. Są wyraźnie zszokowani tym, co widzą. Przyznają, że nie mieli pojęcia, jak wygląda aborcja – dodaje.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół