• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Życie bez śpiewu? Niewyobrażalne!

    Krzysztof Gilewicz

    |

    Gość Gdański 42/2014

    dodane 16.10.2014 00:00

    – Przez dwa lata szukałam w internecie, pytałam znajomych dyrygentów i muzyków i nie znalazłam festiwalu dedykowanego chórom parafialnym – mówi Ewa Mazur z parafii Bożego Ciała na gdańskiej Morenie. – Postanowiłam więc zorganizować go sama. W ten sposób zaistniał.

    W ciągu roku na terenie archidiecezji gdańskiej chóry mają wiele okazji zaprezentowania swych umiejętności. Odbywa się wiele konkursów, prezentacji. – Problem w tym, że biorą w nich udział przede wszystkim zespoły prawie lub w całości profesjonalne, prowadzone przez absolwentów dyrygentury, składające się ze studentów albo uczniów szkół muzycznych – twierdzi Halina Gostomska, członkini chóru Cantores Minores Gedanenses, jednocześnie koordynatorka festiwalu. – Przy takiej konkurencji parafialne chóry, w których śpiewają amatorzy, nie mają wielkich szans. Chcemy dać im możliwość wyjścia z cienia.

    Zapału wystarczy!

    Festiwal Muzyki Sakralnej „Morenowe Chóralia” 2014 organizowany jest po raz pierwszy. – Zaprosiliśmy do udziału w nim amatorskie chóry, które tak jak my uczestniczą w życiu swoich parafii, dbają o oprawę muzyczną niedzielnych i świątecznych Eucharystii – opowiada Ewa Mazur, dyrygent chóru Cantores Minores Gedanenses, pomysłodawca festiwalu.

    – Naszym zamierzeniem jest zintegrowanie środowiska śpiewaczego, wymiana doświadczeń, a przede wszystkim prezentacja swoich umiejętności przed podobnymi zespołami. W przeszłości dobrym pomysłem były próby zjednoczonych chórów. – Dwa czy trzy razy w roku odbywały się spotkania chórzystów przed dużymi uroczystościami – wspomina Halina Gostomska. – Teraz ta idea zanikła, a wraz z nią wzajemne kontakty. Doświadczenia nie mamy za dużo, ale zapału wystarczy. Chór Cantores Minores Gedanenses działa przy parafii Bożego Ciała już od 33 lat. – Jestem w nim od samego początku – opowiada Maria Walczyk, członkini chóru. – Dla mnie to druga rodzina. Każdy z nas jest pasjonatem, żyje muzyką. Nie wyobrażam sobie życia bez śpiewu, bez spotkań i występów. Spotykamy się przynajmniej dwa razy w tygodniu, w niedziele śpiewamy na Mszy św. w parafii. Musimy pogodzić życie rodzinne, pracę zawodową z naszą aktywnością w chórze. Jest nas ponad 40 osób. Przez te 33 lata chór prowadziło tylko dwóch dyrygentów – założyciel prof. Joachim Gudel oraz obecna Ewa Mazur.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół