• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Lek na duchowy kryzys

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 45/2014

    dodane 06.11.2014 00:00

    – Nie chcemy tu, w Gdańsku, zajmować się jedynie debatą o tym, jak świat uzdrowić, ale wziąć się za tę robotę – mówił o. Jan Maciejowski, prowincjał gdańskiej prowincji franciszkanów.

    Organizowane przez franciszkanów doroczne spotkanie z cyklu „Asyż w Gdańsku” rozpoczęło się 29 października ekumeniczną modlitwą o pokój. Uczestnicy spotkali się najpierw u stóp Zielonej Bramy, aby później uroczyście przemaszerować przez Długi Targ i ulice miasta do kościoła Świętej Trójcy. Tam odbyła się zasadnicza część modlitewnego spotkania.

    Ponad podziałami

    Gdański Asyż od lat gromadzi delegacje różnych religii i wyznań chrześcijańskich. Pod dachem symbolicznego namiotu spotkania zasiedli w tym roku przedstawiciele kościoła rzymskokatolickiego, greckokatolickiego, prawosławnego, polskokatolickiego oraz Niezależnej Gminy Wyznania Mojżeszowego w RP i Gdańskiej Wspólnoty Muzułmańskiej. – Chcemy w małym gronie budować porozumienie duchowe, które może promieniować na ludzkie myślenie i postępowanie, tak, aby budować pokój w świecie – mówił we wstępie do modlitwy o. Robert Zbierański. – Wiemy, że pokój i pojednanie są dzisiaj szczególnie potrzebne – dodał o. Zbierański. – Spotkanie jednoczy na modlitwie ludzi, którzy na co dzień żyją w tym mieście. Znamy się, rozmawiamy ze sobą nie tylko od święta – stwierdza o. Piotr Pliszka, dyrektor franciszkańskiego Domu Pojednania i Spotkań.

    – Wspólna modlitwa pomaga pogłębić wzajemny szacunek i więzi. Sprzyja także temu, byśmy zawsze patrzyli na siebie jak na braci – dodaje. Podobne słowa można usłyszeć od przedstawicieli innych wyznań. – Zawsze modlitwa o pokój i jedność jest wyznacznikiem naszego chrześcijaństwa, czyli także naszego niesienia Chrystusa w świat – podkreśla ks. Dariusz Jóźwik, proboszcz parafii prawosławnej św. Mikołaja w Gdańsku. – Chcemy się nawzajem zrozumieć. Boimy się zwykle tego, czego nie znamy. A Chrystus naucza miłości i miłosierdzia. Jeżeli chcemy się spotkać, to znaczy, że się miłujemy – dodaje.

    Światło modlitwy

    Zgodnie z wieloletnią tradycją znakiem jedności i wspólnoty stało się wspólne zapalenie lampy oliwnej o wielu knotach. – Ten znicz, który ma kilka płomieni, jest znakiem jednoczenia się w wołaniu do Boga o pokój – wyjaśniał o. Tomasz Jank, gwardian klasztoru i rektor kościoła Świętej Trójcy. W średniowiecznych murach po raz kolejny zabrzmiały w językach oryginalnych teksty świętych ksiąg. Następnie odczytywano ich tłumaczenia. Znalazł się między nimi tekst Psalmu 29, odczytany przez kantora gminy żydowskiej, Prolog Ewangelii św. Jana oraz tekst sury pierwszej Koranu. – Ciebie chwalimy i do Ciebie zwracamy się o pomoc. Prowadź nas drogą prawdy... – modlił się prof. Selim Chazbijewicz z gminy muzułmańskiej.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół