• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Wolność idzie z radością

    Krzysztof Gilewicz

    |

    Gość Gdański 45/2014

    dodane 06.11.2014 00:00

    – Chcemy oddać hołd tym wszystkim, którzy walczyli za Polskę, aby ich trud i poświęcenie nie poszły w zapomnienie – mówi Adam Hlebowicz, wiceprezes stowarzyszenia SUM.

    Już po raz dwunasty 11 listopada ulicami Gdańska przemaszeruje pochód przebierańców uczestniczących w Paradzie Niepodległości. Zainicjowane w 2003 r. przez Stowarzyszenie SUM przedsięwzięcie gromadzi na trasie i wokół pomnika króla Jana III Sobieskiego na Targu Drzewnym ogromne rzesze gdańszczan i gości. – Wcześniejsze Święta Niepodległości obchodzone w wolnej już Polsce były organizowane trochę „na smutno” – wspomina Adam Hlebowicz, organizator parady i wiceprezes stowarzyszenia. – Mamy ogromny szacunek dla organizatorów wcześniejszych obchodów, dla tych, którzy przelewali krew i oddawali swe życie za ojczyznę. Jednak brakowało nam elementu, który byłby swego rodzaju manifestacją radości z faktu odzyskania niepodległości po 123 latach niewoli – tłumaczy.

    Biało-czerwone

    Każdego roku organizatorzy Parady Niepodległości starają się odnieść do konkretnego wydarzenia z historii Polski. W zeszłym roku celem było przybliżenie młodemu pokoleniu okresu stanu wojennego. Na pełnych obrotach pracowała podziemna drukarnia, dokoła stały wozy bojowe ZOMO i milicji. Nawet jedna z ulic przypominała tę z tamtego okresu. Milicjanci każdego przechodzącego przez nią mieli obowiązkowo wylegitymować. W tym roku organizatorzy nawiązują do konkretnych dwóch rocznic – 75. rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego oraz 70. rocznicy powstania warszawskiego. Biało-czerwone opaski zakładane wtedy na rękawy towarzyszyły ludziom już od powstania wielkopolskiego w 1919 r. – Powstańcy przejmowali mundury od Niemców. Zakładali opaski, aby się od nich odróżnić. Podobnie było w powstaniu warszawskim. – Armia Krajowa nie miała jednolitego umundurowania. Noszona na ręce opaska w narodowych barwach stanowiła znak przynależności – dodaje wiceprezes Stowarzyszenia SUM. – Opaski ponownie założono w czasie strajków w 1980 r. w Stoczni Gdańskiej im. Lenina i w Gdyni w Stoczni im. Komuny Paryskiej oraz innych zakładach pracy. Towarzyszyły też protestującym stoczniowcom w roku 1988. W tegorocznej paradzie rozdanych zostanie kilka tysięcy opasek, ostemplowanych symbolem Polski Walczącej i stosownym napisem – wyjaśnia.

    Tylko w przebraniu

    Jak co roku swoje przemówienie wygłosi na paradzie marszałek Józef Piłsudski. Zabierze głos także dowódca powstania warszawskiego gen. Tadeusz Bór-Komorowski. Będzie też Lech Wałęsa. W radosnym i śpiewnym przemarszu wezmą udział historyczne grupy rekonstrukcyjne, jednostki mundurowe oraz tłum przebranych ludzi. Każdego roku organizatorzy zachęcają uczestników do założenia historycznego stroju. Minimum to założenie szalika, kokardy w barwach narodowych. – Dla nas to bardzo ważne święto – z uśmiechem opowiadają Ewa i Waldemar Nowiccy z gdańskiego Przymorza. – Dzieci są zachwycone. Radosna atmosfera i wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. Ta tradycja powraca do domów. Wieczór spędzimy na rodzinnym śpiewaniu – deklarują.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół