• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Katecheza w obiektywie

    Krzysztof Gilewicz

    |

    Gość Gdański 46/2014

    dodane 13.11.2014 00:00

    – To nie jest praktyczna nauka fotografowania czy filmowania – zaznacza ks. prałat Edmund Skalski, przewodniczący Komisji Liturgicznej Archidiecezji Gdańskiej. – To spotkanie formacyjne ludzi, którzy pragną służyć w Kościele jako dokumentaliści wydarzeń.

    Ksiądz Skalski prowadzi tego rodzaju kursy od prawie dwudziestu lat. Mają zagwarantować zachowanie sacrum podczas liturgii. Chodzi przede wszystkim o troskę, by nic nie zakłócało pobożnego uczestnictwa w Eucharystii. Już w 1994 roku zwróciła na to uwagę komisja episkopatu ds. liturgii.

    Dwudniowe spotkanie

    W archidiecezji gdańskiej pierwsze kursy odbyły się w 1995 r. – Ukończyło je już prawie tysiąc osób – wyliczył ks. Edmund Skalski. – Na początku zainteresowanie było bardzo duże, w zajęciach uczestniczyło jednorazowo ponad sto osób. Dziś prowadzone są doraźnie, gdy w grupie uzbiera się około czterdziestu chętnych. Trwają dwa dni – wyjaśnia. Zajęcia mają charakter teoretyczno-warsztatowy. – Konieczna jest znajomość wskazań KEP, ale nie może to być jedynie suche przekazanie jej treści ani odczytanie przebiegu poszczególnych celebracji – zaznacza ks. E. Skalski.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • szok
      26.06.2014 18:09
      wobec tego, co wielu wypisuje na forum, należałoby może uczynić rektorem o. Rydzyka - ot, Kościół byłby cudowną ręką prowadzony, a Lud Boży z nienawiścią na ustach ruszałby niszczyć wszystko, co nie PiS-owskie. pamiętajcie Krzyż Chrystusa nie był koloru biało-czerwonego. Był dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych. Bierzmy przykład z papieża Franciszka. Pozdrawiam
    • alice
      26.06.2014 19:53
      Mam obiekcje jeśli chodzi o klauzulę sumienia. Niektórzy lekarze mają sumienie w państwowym szpitalu, ale w gabinecie prywatnym "wywołują miesiączki" i wówczas jakoś sumienie im nie przeszkadza.

      Znacznie ogólniej: czy lekarz (niekoniecznie ginekolog) olewający pacjenta, odwalający kolejny przypadek, nierobiący badań niezbędnych do prawidłowej diagnozy=głupio oszczędzający, niedouczony, niewyspany i przepracowany albo przepity ma sumienie zabijając -na raty lub jednorazowo- pacjenta?
      Słyszę/czytam głównie o aborcji, a reszta??!
      Jest to piękny i bardzo odpowiedzialny zawód; wymagający wielkiej pokory, a z nią lekarze mają problem.
      Spotkałam wspaniałych lekarzy, ale tych, którzy zaszkodzili mojemu zdrowiu pamiętam znacznie dłużej….
    • tak
      26.06.2014 22:51
      KUL potrzebuje egzorcyzmów i to natychmiast
    • PIOTR
      03.07.2014 11:54
      Nareszcie jakieś mądre słowa tylko co z ;;całkowitym poparciem '' dla ks. Szostka sprzed 2 tygodni niech się ks. Rektor zdecyduje bo to trochę śmieszne
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół