• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Patrzcie, jak oni się miłują

    dodane 04.12.2014 00:00

    – Musimy być rozpoznawalni przez nasze życie. Życie ludzi wiary. Niech inni patrząc na nasze małżeństwa i rodziny, mówią tak, jak na pierwszych chrześcijan – stwierdzają Teresa i Rajmund Żelewscy.

    Potocznie nazywają ich oazą rodzin, kojarząc z 15-dniowymi rekolekcjami, często też z kręgami rodzin. Spotykają się w kręgach po 4–7 małżeństw pod opieką księdza moderatora. Domowy Kościół, gałąź rodzinna Ruchu Światło–Życie, najliczniejsza małżeńsko-rodzinna wspólnota w archidiecezji gdańskiej.

    Proponuje małżeństwom sakramentalnym wkroczenie na drogę duchowości małżeńskiej i wspólne dążenie do świętości.
Na plebanii parafii św. Jadwigi Śląskiej w Gdańsku-Nowym Porcie na zaproszenie ks. Tomasza Knutha, diecezjalnego moderatora DK, oraz obecnej pary diecezjalnej DK Gabrieli i Krzysztofa Gilewiczów spotkały się małżeństwa, które wcześniej pełniły posługę par diecezjalnych. Gościem honorowym był długoletni moderator ks. prałat Piotr Topolewski. Wszyscy zastanawiali się, jak pomóc młodym i starszym małżeństwom odnaleźć drogę do siebie i do Boga przy notorycznym braku czasu i zalewie atrakcyjnych propozycji. – Musimy być rozpoznawalni przez nasze życie. Życie ludzi wiary. Niech inni patrząc na nasze małżeństwa i rodziny, mówią tak, jak na pierwszych chrześcijan: patrzcie, jak oni się miłują – stwierdzają Teresa i Rajmund Żelewscy, pierwsza para diecezjalna archidiecezji gdańskiej w latach 1992–1998.
Małżeństwa w naszej archidiecezji formują się od 22 lat, w Polsce nawet od 41. Dzieło zapoczątkowane przez sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego jest przekazywane kolejnym pokoleniom. – Młodzi małżonkowie z zapałem podejmują trud formowania się, aby być bliżej Boga, w jedności wychowywać dzieci i nieść dalej radość Ewangelii – opowiadają z zapałem Barbara i Olek Pieczonkowie, posługujący w okresie 2009–2012. – Warto należeć do wspólnoty, której zależy na naszym małżeństwie, gdzie można razem się modlić i wzajemnie sobie pomagać.
Drogi do DK są różne. – Bratanica ponad rok temu brała ślub – wspominają Elżbieta i Maciej Brzezińscy, para diecezjalna w latach 1998–2004. – Ksiądz wręczył im obrazek z zaproszeniem do DK. Odważyli się i poszli. Potem pojechali na rekolekcje. Wrócili zachwyceni. Nasz brat stwierdził: musi to być coś dobrego, skoro są tak bardzo szczęśliwi – mówili ich znajomi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół