• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Anonimowe życzenia

    Krzysztof Gilewicz


    |

    Gość Gdański 49/2014

    dodane 04.12.2014 00:00

    – Napisałam, że marzę o psie – chichocze dziewczynka z gimnazjum. 
– Bardzo proszę rodziców, ale nie chcą go kupić. Przechodzą 
codziennie obok tej tablicy. Może zauważą i pomyślą o mnie? Niedługo święta, może znajdę pieska pod choinką.


    Najpierw zainstalowano na oliwskiej kamienicy przy ul. Opata Jacka Rybińskiego 25 neon z napisem „Tu można marzyć”. Potem pojawiła się czarna tablica i kolorowa kreda. Każdy może zatrzymać się i napisać swoje marzenia. – Neon z napisem to instalacja Emilii Kalkowskiej-Marszałek.

    Praca została nagrodzona w konkursie na formę przestrzenną „Rozdroża wolności” – mówi Marzena Świtała, koordynator projektów Fundacji Wspólnota Gdańska. – Na wernisażu postanowiono dodać jeszcze tablicę, gdzie można zamieścić swoje marzenia.
Tablica wisi od tygodnia. Budzi wiele emocji wśród przechodniów. Idąc po zakupy do sklepu, po pracy, ze szkoły zatrzymują się, wpisując swoje marzenia. – Każdy ma prawo marzyć. Nigdy nie jest się za starym, a marzenia też się nie starzeją – twierdzą dwie emerytowane nauczycielki wracające z oliwskiego ryneczku. – Marzę o cofnięciu czasu. Chciałabym wrócić na pewne etapy w swoim życiu i pójść inną drogą – dodaje towarzyszący im mężczyzna.
O czym marzą mieszkańcy Oliwy i ich goście? O miłości. Cudownych chwilach w spokojnym domu. O dzieciach. O stabilizacji finansowej, umowach o pracę i pieniądzach, o zdaniu matury. Są też marzenia, które dotykają sfer duchowych. Tablica pęka w szwach. – Dokumentujemy i robimy zdjęcia marzeń. One są trochę anonimowe. Marzyciele nie podpisują się pod nimi – opowiada Marzena Świtała. – Za miesiąc będzie tu stała szopka z piasku i przesłoni na chwilę tablicę marzeń. Potem znowu możemy pisać.
Elegancko ubrany, uśmiechnięty mężczyzna pochyla się nad tablicą. – Czy ludzie szczęśliwi mają marzenia? – odwraca się po chwili. – Marzeniem ludzi szczęśliwych jest uszczęśliwianie innych.


    Marzenia kobiet z Oliwy


    Marzena Świtała
– Chciałabym dożyć spokojnej starości. Widzieć moje dzieci, jak prowadzą normalne życie. Tego też życzę wszystkim dzieciom. Marzę o pokoju na świecie, bez wojen, przemocy i agresji, bez tego wszystkiego, co widzimy na co dzień w newsach.

Elżbieta Rolbiecka
– Moje marzenia są bardzo przyziemne. Marzę o stabilizacji finansowej i spłacie kredytu, a także o wyjeździe na ferie zimowe z dzieckiem. A na ferie chciałabym dużo śniegu.

Izabela Lach
– Mam siedmioro dzieci. Marzę o kapitalnym remoncie naszego mieszkania przez ludzi z programu Katarzyny Dowbor „Nasz nowy dom”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół