• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Abp Głódź o Oleksym

    KAI

    dodane 09.01.2015 17:58

    To była długa i bardzo ważna rozmowa, zakończyła się również pojednaniem z Bogiem – tak swoje ostatnie spotkanie ze zmarłym dziś Józefem Oleksym, byłym marszałkiem Sejmu RP i premierem, wspomina w rozmowie z KAI abp Sławoj Leszek Głódź.

    Przed kilkoma tygodniami obaj spotkali się jako pacjenci Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

    Wspominając premiera Oleksego metropolita gdański przyznał, że „odbiera go tak, jak większość Polaków – jako męża stanu i człowieka, który wpisał się w historię także ostatniego 25-lecia”. - Reprezentował „lewą nogę”, ale – jak się wyraził abp Głódź- „nogę konstruktywną, nogę dialogu”. - Był człowiekiem kompromisu, politykiem o wielkiej kulturze, w przeciwieństwie do współczesnych polityków, dyskutował bez zacietrzewienia, bez ubliżania komukolwiek i bez piany na ustach – stwierdził abp Głódź.

    - Bez wątpienia premiera Oleksego będzie brakowało. Jego głos był ważki, nawet gdy już nie sprawował funkcji premiera czy marszałka. Był wyważony i poddający ocenie i ludzi, i wydarzenia. Tego wciąż potrzeba w organizmie, jakim jest niemal 40-milionowe państwo – dodał metropolita gdański.

    - Wielu pyta skąd ta znajomość? Oleksy to praktycznie moje pokolenie – wspomina abp Głódź. - Miał wielu kolegów z Tarnowa z tzw. małego i wyższego seminarium duchownego. Jako alumni byliśmy w wojsku, część kolegów rozpoczęła później studia na SGPiS w Warszawie i tam spotkała się z Oleksym – opowiada metropolita gdański.

    Zwraca także uwagę, że polityk ten „dorastał w innej, bo PRL-owskiej rzeczywistości, był I sekretarzem komitetu wojewódzkiego PZPR w Siedlcach”, ale - jak mówił - nawet księża wspominają go bardzo dobrze.

    Abp Głódź podkreślił też, że marszałek Oleksy swoje długoletnie cierpienie znosił z pogodą ducha i był pogodzony ze wszystkim.

    Metropolita gdański potwierdził w rozmowie z KAI, że wybierze się na pogrzeb Józefa Oleksego. - Małżonka zmarłego mówiła mi, że jego pragnieniem było, żebym w tym pogrzebie uczestniczył. Jeszcze trwają rozmowy, na razie wiadomo, że pogrzeb ma się odbyć w piątek 16 stycznia w Warszawie – poinformował abp Głódź.

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Maluczki
      10.01.2015 08:54
      Tak. Wspaniała postać. Nic tylko naśladować.
      Mamy już świętego Jaruzelskiego, teraz Oleksy.
      Ciekawe który biskup kanonizuje Kiszczaka po jego śmierci?
    • uwaga
      10.01.2015 10:36
      Coraz częściej zauważam, że w relacjach media katolickie odchodzą od prawdy.

      Cyt. za "Rz" (Oleksy): "- Powiedziałem, że nie policzyłem grzechów, na co odrzekł, że nie muszę. Coś tam mruczał, miałem wrażenie, że się modli – mówił Robertowi Mazurkowi dodając, że chce by jego pogrzeb był katolicki."

      Co na to "Gość Niedzielny" i jego 'relacja".
    • Krzysiek
      10.01.2015 12:58
      >>rozmowa, zakończyła się również pojednaniem z Bogiem <<
      Bóg tak kocha, że znajduje drogę pojednania nawet z socjalistą - 40 letnim okupantem i prześladowcą wielu społeczeństw.

      Dlatego Chrześcijanie nie rzucają kamieni na władzę, która służy tylko swoim interesom, lub postępują jak islamiści.

      Zawsze istnieje nadzieja, że człowiek choćby najbardziej zaślepiony swoim zyskiem, pęknie i pokocha - "Więcej szczęścia jest w dawaniu niż braniu".
    • Tomasz
      11.01.2015 12:41
      Takich ludzi Kościoła jak Abp. Głódź szanuję.Wielki to człowiek, który nie potępia.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół