• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Do granicy bólu

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 09/2015

    dodane 26.02.2015 00:00

    – Doświadczenia podczas tego nabożeństwa były dla mnie tak ważne, że doszedłem do wniosku, iż nie mogę tego przeżycia zatrzymać tylko dla siebie. Postanowiłem tę formę przenieść na Wybrzeże – mówi Kuba Tyrakowski, organizator EDK z Jastrzębiej Góry do Helu.

    Pomysł zorganizowania na Wybrzeżu Ekstremalnej Drogi Krzyżowej zrodził się równocześnie w głowach trzech młodych mężczyzn. Jeden jest menedżerem w firmie produkującej elektronikę, drugi prowadzi przedszkole i szkołę „Lokomotywa”. Trzeci, biolog z wykształcenia, jest redaktorem odpowiedzialnym za wywiady w dwóch pismach poświęconych tematyce turystycznej. Wszyscy wspominają, że w realizacji pomysłów mogą liczyć na wsparcie lub uczestnictwo swoich żon. – O EDK dowiedziałem się gdzieś w internecie – opowiada Jacek Zarzycki z Pruszcza. – Od razu mnie to zaintrygowało. Odpuściłem wprawdzie na jakiś czas, ale kiedy myśl powróciła, doszedłem do wniosku, że trzeba to zorganizować u nas – mówi. – Siadłem do mapy. Doszedłem do wniosku, że fajnie byłoby to zrobić nad morzem – relacjonuje. Szlak miał dobrze rozpoznany. Drogę z Pruszcza do Rewy przejechał kilkakrotnie na rowerze. – Na tej trasie przechodzimy z modlitwą przez całe Trójmiasto – podkreśla. Zgłosił się do wikariusza ze swojej parafii. Ze zdumieniem stwierdził, że ks. Piotr Wrzesiński też doskonale zna tę trasę, tyle że z lotu ptaka. Mimo że się tym nie chwali, jego hobby stanowią loty na motolotni. Sam ksiądz bez wahania zgodził się, aby patronować pruszczańskiej inicjatywie.

    Kuba Gorski zetknął się z tematem w ubiegłym roku. – Od pierwszej chwili urzekł mnie absolutnie. Duchowość i głębia, którą trzeba samemu odnaleźć. Nic nie jest tu podane na tacy. Skontaktowałem się ze stroną EDK. Okazało się, że jest tu pełna standaryzacja. Odbywają się szkolenia dla lokalnych organizatorów – relacjonuje Kuba Gorski. Sam związany jest z franciszkańską wspólnotą dla małżeństw. Kilka lat temu ze zdumieniem odkrył historię Kalwarii Wejherowskiej i osobę jej założyciela Jakuba Wejhera. Uznał, że jego trasa nie może kończyć się w innym miejscu. Za zupełnie naturalny punkt rozpoczęcia wędrówki przyjął gdańskie Matemblewo – miejsce, w którym od lat funkcjonuje sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej. Do realizacji przedsięwzięcia zaprosił ks. Krzysztofa Ławrukajtisa, kierownika pieszej pielgrzymki na Jasną Górę.

    Kuba Terakowski nie chce, aby nazywać go podróżnikiem, choć w swoim życiu odwiedził wszystkie kontynenty. Jak mówi, obecnie koncentruje się na turystyce lokalnej. Drogę ze Świnoujścia do Helu przebył pieszo już 12 razy. Właśnie dlatego postanowił, by przygotowana przez niego trasa biegła brzegiem Bałtyku z Jastrzębiej Góry do Helu. – Idąc plażą, nie trzeba się rozpraszać, tylko pilnować, aby Bałtyk był po lewej stronie. A sam szum morza sprzyja medytacji i refleksjom – mówi z uśmiechem. Kuba Terakowski przeszedł już Ekstremalną Drogę Krzyżową. – Nie była ona dla mnie jakimś wielkim wysiłkiem fizycznym. Takie trasy zdarzało mi się przechodzić. Trudno jednak to porównać do czegokolwiek, czego poprzednio doświadczyłem w życiu – dzieli się.

    Wszyscy trzej propagatorzy idei EDK na Wybrzeżu, mimo że aktywnie uczestniczą w życiu Kościoła, spotkali się dopiero wówczas, gdy rozpoczęli przygotowania do realizacji przedsięwzięcia. – Centrala jest w Krakowie, a pomysł wypłynął od ks. Jacka Stryczka i jego grupy formacyjnej „Męska Strona Rzeczywistości”. Jak podkreśla ks. Jacek, to ma być doświadczenie do granicy bólu – mówi Kuba Gorski. W ubiegłorocznej edycji EDK w ponad 30 drogach krzyżowych, zorganizowanych w Polsce i poza jej granicami, wzięło udział ponad 6000 osób. Wszystkich uczestników łączy nocna wędrówka, która według założeń organizatorów musi liczyć ponad 40 km, milczenie oraz rozważania przygotowane przez centralę. Do osób odpowiedzialnych należy przygotowanie trasy oraz tracków dla systemu GPS, które później wraz ze szczegółowym opisem szlaku i mapą w formacie PDF znajdą się na stronie internetowej. Lokalni organizatorzy mają także ustalić godzinę i miejsce rozpoczynającej wędrówkę Mszy św.

    Od lat z kościoła św. Mikołaja w Gdyni wyrusza na Kalwarię Wejherowską także Długodystansowa Droga Krzyżowa. – Nasza droga nie należy do systemu EDK. Trasa ma ok. 30 km. Wyruszamy zawsze w sobotę przed Niedzielą Palmową. Idziemy w małych, kilkunastoosobowych grupach. Nie trzeba zgłaszać się wcześniej. Wystarczy przyjść na Eucharystię – zaznacza ks. Jacek Socha.

    Zapisy do udziału w EDK

    http://www.edk.org.pl/ Informacje: www.facebook.com/ Trojmiasto.EDK

    Rozpoczęcie Ekstremalnych Dróg Krzyżowych

    • Jastrzębia Góra, 27 marca 2015: Msza św. w kościele pw. św. Ignacego Loyoli o 18.00; ostatnia stacja w kościele w Helu.

    • Matemblewo, Msza św. w kościele pw. MB Brzemiennej o 19.00; ostatnia stacja na Kalwarii Wejherowskiej w kościele Trzech Krzyży.

    • Pruszcz Gdański, Msza św. w kościele MB Nieustającej Pomocy o 20.00; ostatnia stacja pod krzyżem w Rewie.

    • Długodystansowa Droga Krzyżowa, 28 marca 2015: Rozpoczęcie Mszą św. w kościele św. Mikołaja w Gdyni o 4.00.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół