• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Będzie ponowny proces "Krwawego Kociołka"

    PAP

    dodane 16.04.2015 16:17

    Wicepremier PRL Stanisław Kociołek znów stanie przed sądem za "sprawstwo kierownicze" masakry robotników w 1970 r. - orzekł Sąd Najwyższy. W czwartek uwzględnił on kasację gdańskiej prokuratury i uchylił prawomocny wyrok w tej sprawie. Proces będzie się toczył w Gdańsku.

    W kwietniu 2013 r. Sąd Okręgowy w Warszawie niejednogłośnie uniewinnił 81-letniego dziś Kociołka. Na 2 lata w zawieszeniu skazano zaś dwóch b. wojskowych - Mirosława W. i Bolesława F. Decyzję władz PRL o użyciu broni przeciw robotnikom SO uznał za "bezprawną i przestępczą". Zdaniem SO materiał dowodowy nie wykazał winy Kociołka. Dwóm byłym wojskowym SO zmienił kwalifikację ich czynu na udział w śmiertelnym pobiciu, gdyż odpowiedzialność za to przestępstwo nie wymaga ustalenia, kto oddał śmiertelny strzał do danej osoby - co jest konieczne do uznania winy przy zabójstwie, a co w tym wypadku było niemożliwe.

    W czerwcu 2014 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał wyrok SO. Kasację do SN na niekorzyść Kociołka złożyła prokuratura, a oskarżyciele posiłkowi ponadto - wobec F. i W.

    W czwartek - z powodów formalnych - Sąd Najwyższy pozostawił bez rozpoznania kasacje w sprawie tych dwóch b. wojskowych. Oznacza to, że skazanie ich na kary 2 lat więzienia w zawieszeniu jest już ostateczne.

    Podczas tłumienia przez wojsko i milicję demonstracji protestacyjnych przeciw drastycznym podwyżkom cen zginęło 45 osób, a 1165 zostało rannych. W PRL nikogo nie pociągnięto za to do odpowiedzialności karnej. W 1995 r. gdańska prokuratura oskarżyła 12 osób - w tym ówczesnego szefa MON gen. Wojciecha Jaruzelskiego - o "sprawstwo kierownicze" zabójstwa (grozi za to dożywocie).

    Proces, który zaczął się w 1998 r. w Gdańsku, przeniesiono do Warszawy, gdzie w 2001 r. ruszył na nowo. Trwał długo, bo prokuratura wniosła o przesłuchanie ok. 1100 osób; sąd nie zgodził się na ograniczenie ich liczby. W 2011 r. sprawę trzeba było zacząć od nowa, gdyż zmarł ławnik. Z powodu śmierci lub problemów zdrowotnych kolejnych podsądnych, ostatecznie na ławie oskarżonych pozostały tylko trzy osoby. Jaruzelski, już wcześniej wyłączony z procesu ze względu na stan zdrowia, zmarł w maju ub.r.

    Więcej na temat masakry robotników:

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • służba narodowi
      16.04.2015 18:29
      Po pierwsze, chciałbym powiedzieć, że stało się na sposób najlepszy z możliwych, że doszło do obrad Okrągłego Stołu i zapewniony został bezkrwawy (nieproporcjonalny, ale jednak) współudział we władzy. I nie chodzi mi wcale o bezkarność komunistów czy o fakt, iż to ancient regime sam zapoczątkował przemiany dla zachowania wpływów i własnego bezpieczeństwa, ale o to, że nie doszło do wojny domowej i na sposób pokojowy podzielili się wpływami, że nikt ich nie zaczął zabijać, lecz wszyscy we względnej cierpliwości oczekują dobrowolnego wyrzeczenia się wpływów jako orężem posługując się Słowem i słowem.

      Prawdę mówiąc komunistom, przede wszystkim tym ideowym, nie są potrzebne procesy, tylko nasze współczucie, że chcą odwrócić się od swojej przeszłości i żyć w kłamstwie do końca życia. Przykład tow. gen. Jaruzelskiego pokazuje, że sama świadomość własnych grzechów na niewiele się jednak zdaje. Najważniejsze jest pytanie czy człowiek chce się z nimi rozliczyć czy tkwić w nich do śmierci odbierając sobie nadzieję na zbawienie, o które mogą i powinni zadbać inni wg braterstwa broni.

      Współczuję niezdekomunizowanej, niezdeprywatyzowanej i nieodpowiedzialnej za swoje czyny władzy i mimo wszystko życzę pokoju duszy.

      "Komunizm to nie jest prawda, komunizm to nie jest honor, komunizm to nie jest dobroczynność, bo to wszystko jest propagandowe."

      Mysterium iniquitatis trwa. Kto się od niego odwróci zyska nadzieję na zbawienie. Śmierć komunie! Niech świnie i psy już nikogo nie poszarpią.
    • służba narodowi
      16.04.2015 18:52
      Współczuję tym, którzy są powiązani siecią mysterium iniquitatis i nie chcą jej dobrowolnie przerwać i ratować umarłych.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół