• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Logika stref wpływów

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 20/2015

    dodane 14.05.2015 00:00

    – Pragnę oddać hołd wszystkim, którzy walczyli przeciwko nazistowskiej agresji, wszystkim żołnierzom antyhitlerowskiej koalicji, którzy przyczynili się do zwycięstwa w maju 1945 roku – powiedział prezydent Bronisław Komorowski.

    Specjalne obchody 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej miały wyjątkowy charakter. Punktem kulminacyjnym była uroczystość na Westerplatte. W symbolicznym miejscu rozpoczęcia konfliktu w nocy z 7 na 8 maja prezydent RP Bronisław Komorowski spotkał się z innymi głowami państw. – 70 lat temu cała Europa świętowała koniec działań wojennych. Jednak nie dla wszystkich dzień ten oznaczał wymierny udział w zwycięstwie. Nie dla wszystkich koniec wojny był początkiem ery wolności – podkreślił.

    – Pragnę uczcić pamięć wszystkich ofiar tej strasznej wojny, niezależnie po której stronie wojennej barykady ginęli – dodał prezydent. Jednak w swoim przemówieniu B. Komorowski skupił się na konflikcie toczącym się obecnie na Ukrainie. Jak zaznaczył, to na naszych oczach, gdy kolejny naród zademonstrował swoje pragnienie połączenia się z Europą, ujawniając chęć normalnego, godnego życia w warunkach większej wolności, odpowiedzią silniejszego sąsiada było użycie siły. – Tego w Europie nie praktykowano właśnie od 1945 roku. To dlatego trudno jest nam dzisiaj radośnie świętować fakt, że 70 lat temu w Europie zakończyła się II wojna światowa – powiedział polski prezydent. Zdaniem B. Komorowskiego, trwająca wojna na Ukrainie „nie pozwala nam zapomnieć, że w Europie są jeszcze siły, które przywołują wspomnienie najczarniejszych okresów XX-wiecznej historii, operujących nadal logiką stref wpływów i dążących do utrzymania sąsiadów w wasalnej zależności”. Na Westerplatte obecni byli prezydenci Ukrainy, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Estonii, Litwy, Rumunii, premier Słowacji, a także sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Moon oraz przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. W obchodach uczestniczył także abp Sławoj Leszek Głódź. Dzień wcześniej, 7 maja, do Europejskiego Centrum Solidarności zjechali najwybitniejsi historycy na świecie, by wziąć udział w międzynarodowej konferencji. Naukowcy dyskutowali na temat oceny skutków wojny, kształtowania pamięci o niej w muzeach historycznych i o tym, jak dzisiaj należy ją badać. – Doświadczenia tego konfliktu są wciąż żywe, wciąż spieramy się o jego sens i konsekwencje. Czym innym było doświadczenie roku 1945 dla narodów Związku Radzieckiego, czym innym dla Niemców, czym innym dla narodów Europy Zachodniej, a czym innym dla Polaków – podkreślił w swoim wystąpieniu prof. Paweł Machcewicz, dyrektor gdańskiego Muzeum II Wojny Światowej. Międzynarodowe spotkanie historyków rozpoczęło otwarcie wystawy przedstawiającej wydarzenia roku 1945 w Polsce poprzez 45 specjalnie dobranych eksponatów. Wśród nich znalazły się: pasiak z obozu koncentracyjnego, sowiecki samochód terenowy, przestrzelony przez czerwonoarmistów krucyfiks, zniszczone niemieckie szyldy uliczne z Gdańska czy bucik dziecięcy odnaleziony w gruzach Warszawy. Przedmioty te pokazują, że rok 1945 nie przyniósł Polakom wolności – po niemieckiej okupacji w naszym kraju nastał czas dominacji sowieckiej. Więcej o uroczystości na Westerplatte, konferencji naukowej i wystawie na: gdansk.gosc.pl.

    Moim zdaniem

    Bronisław Komorowski chciał mocnym akcentem zakończyć swoją kampanię wyborczą. Jednak, wbrew jego intencjom, wielka europejska impreza z podtekstem antyputinowskim okazała się sztucznie napompowanym wydarzeniem umiarkowanej rangi. Do Gdańska nie zjechali najważniejsi europejscy i światowi przywódcy, a polski prezydent, w imię poprawności politycznej mówiący o nazistowskiej agresji i antyhitlerowskiej koalicji (czy Niemcy mieli cokolwiek wspólnego z II wojną światową?), wypadł blado. Nieprzekonująco w ustach prezydenta brzmiały też odczytywane z kartki ostre słowa pod adresem Rosji. W rezultacie wydarzenie, które miało przysporzyć obecnemu lokatorowi Belwederu dodatkowych głosów, przyniosło efekt odwrotny do zamierzonego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół