• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Cieszmy się z cudzych sukcesów

    Justyna Liptak

    |

    Gość Gdański 36/2015

    dodane 03.09.2015 00:00

    Profesjonalna oprawa muzyczna, autorskie teksty i życzliwa publiczność – to charakterystyczne cechy przeglądu, który w kościołach gminy Jastarnia zagościł już 16. raz.

    W kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny gromadzi się coraz więcej osób. Mimo że jest środek tygodnia, ławki pękają w szwach. Okazją do spotkania jest nie tylko uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, ale także finał Metropolitalnego Festiwalu Piosenki Religijnej.

    Boska muzyka

    – Spotykamy się tu dzisiaj i przez Matkę Jasnogórską chcemy Bogu przedstawić owoce tego festiwalu – mówił ks. inf. Stanisław Zięba w czasie Mszy św. kończącej festiwal w Jastarni.

    Duszpasterz zwrócił się do wszystkich zespołów czekających na wyniki konkursu, aby w takich momentach pamiętały naukę św. Pawła. – Wszyscy biegną, ale nie wszyscy osiągają pierwsze miejsce. Cieszmy się z cudzych sukcesów, żeby nie było tak, że cierpimy przez to, iż ktoś wygrywa. Wyzbywajmy się zazdrości i zawiści, abyśmy mogli stawać się lepszymi – mówił ks. Zięba.

    Jeszcze przed rozpoczęciem Mszy św. do kościoła wkroczyli profesjonaliści z warszawskiego „Studia 1”. Zadbali o to, żeby wykonywanej przez konkursowiczów muzyki nie tylko dobrze się słuchało, ale i przyjemnie się ją oglądało. – Taki festiwal to jest superidea, bo każdy może się na własne oczy i uszy przekonać, jaką mamy wspaniałą młodzież, która sama garnie się do kościoła – mówi Zbigniew Łukasiewicz, szef „Studia 1”.

    Podświetlenie ołtarza, które zmieniało się w zależności od zespołu, oraz dwa duże monitory rozmieszczone w kościele zapewniały jeszcze lepszy odbiór. – Nie sądziłam, że piosenki religijne mogą tak wspaniale brzmieć. Jestem raczej przyzwyczajona do organów i to tyle, jeśli chodzi o instrumenty, a tutaj tylu młodych i tak cudownie to wszystko zgrane! – mówi pani Bożena, wczasowiczka, która na festiwal trafiła przypadkiem. – Przechodziłam obok kościoła i usłyszałam muzykę. Trochę się obawiałam, że może koncert jest płatny, a tu taka niespodzianka. Nie dość, że darmowy, to jeszcze tak wspaniały – śmieje się kobieta.

    XVI Metropolitalny Festiwal Piosenki Religijnej w tym roku zgromadził 12 zespołów. Przegląd ma charakter konkursu. Odbywa się w kościołach gminy Jastarnia, tj. w Juracie, Jastarni i Chałupach. Organizatorzy podkreślają, że nastąpił znaczny wzrost zainteresowania festiwalem. – Zgłosiło się 30 zespołów. To bardzo dużo, dlatego musieliśmy wprowadzić ograniczenia co do liczby uczestników – wyjaśnia prof. Wawrzyniec Wawrzyniak, prezes senior Stowarzyszenia Miłośników Gminy Jastarnia i Rozwoju Turystki „Półwysep”.

    Myślą przewodnią tegorocznej edycji festiwalu była 10. rocznica śmierci Jana Pawła II. – Nie mogliśmy wybrać inaczej. Papież był człowiekiem, który swoją wiedzą, otwartością i miłością docierał do serc ludzi na całym świecie. Budził szacunek nawet wśród tych, którzy nie byli jego zwolennikami. A – co najważniejsze – kochał młodzież i widział w niej przyszłość – mówi prof. Wawrzyniak. Festiwalową tradycją jest wręczenie uczestnikom pamiątek, wśród których był obraz Matki Bożej Częstochowskiej. – To nawiązanie do papieża Jana Pawła II, który Matce zaufał, oddając swoje życie w Jej ręce – mówi prof. Wawrzyniak.

    Deszcz błogosławieństw

    Trzy festiwalowe dni to dla uczestników czas wytężonej pracy. Bo nie tylko biorą udział w przesłuchaniach, ale także uczestniczą w warsztatach, które podnoszą ich poziom artystyczny. – Zajęcia prowadzone są m.in. w dziedzinach emisji głosu, aranżacji, zasad dyrygowania czy repertuaru muzyki kościelnej – tłumaczy prof. Wawrzyniak. Festiwal gromadzi artystów nie tylko z metropolii gdańskiej. – Mamy wykonawców z całej Polski, a poprzednie edycje gromadziły także gości z Rosji czy Białorusi – mówi prof. Wawrzyniak.

    Jury w swojej ocenie skupiło się m.in. na doborze repertuaru, adaptacji utworów do własnego instrumentarium oraz wyrazie artystycznym. Ważne były także: intonacja, emisja głosu z dykcją oraz autorski wkład w kompozycje, czyli w przedstawiane piosenki i muzykę. – Dziękuję wam za ten trud włożony w przygotowanie, o którym my, jako jury, pamiętamy – mówił do uczestników ks. Zięba, członek komisji, na chwilę przed ogłoszeniem wyników.

    Główną nagrodę pieniężną oraz statuetkę Magnificat za liturgiczną piosenkę religijną otrzymał Debemus Cantare. Ten 5-osobowy zespół w składzie: Marek Wysocki, Sylwia Wąs, Weronika Rabek, Anna Wysocka i Cezary Swinarski przyjechał z Gdańska. Na festiwalu obecni byli po raz 12. – To było nasze ogromne marzenie, bo chociaż we wcześniejszych edycjach zdobywaliśmy nagrody w innych kategoriach, ta statuetka była ciągle poza naszym zasięgiem – śmieje się M. Wysocki, kierownik zespołu. Sukces artystów to wielogodzinne próby. – Spotykamy się dwa razy w tygodniu i ćwiczymy po kilka godzin – mówi Sylwia. Wygrali autorską piosenką „Deszcz”. – Tekst pochodzi z różnych fragmentów Pisma Świętego, a muzykę stworzyła Agnieszka Tokarska, która wcześniej z nami występowała – tłumaczy Ania. Festiwal to dla muzyków czas rozwinięcia skrzydeł. – Można posłuchać innych zespołów, uczestniczyć w warsztatach prowadzonych przez profesjonalistów. To zdecydowanie wpływa na rozwój – dodaje Sylwia. Chociaż zajęli I miejsce, z wielkim dystansem podchodzą do wygranej. – Musimy się nadal rozwijać, bo zawsze może być lepiej – mówi Weronika.

    Honorowy patronat nad wydarzeniem objęli metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź oraz marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Organizatorem festiwalu jest Stowarzyszenie Miłośników Gminy Jastarnia i Rozwoju Turystyki „Półwysep”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół