• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Obelisk dla Kresowian

    Jan Hlebowicz

    dodane 04.09.2015 13:48

    - Szacuje się, że dziś ok. 30 proc. mieszkańców Gdańska swoje rodowody wywodzi z Wileńszczyzny - mówi Bożena Kisiel, prezes Pomorskiego Oddziału Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej.

    W Gdańsku 5 i 6 września odbędą się uroczystości upamiętniające przybycie pierwszych transportów z dawnych Kresów Wschodnich do Gdańska. Po II wojnie światowej w Gdańsku i Sopocie osiedliło się ok. 40 tys. mieszkańców regionów, które Polska utraciła na rzecz ZSRR. W zrujnowanym mieście, które odbudowywali, znaleźli dom.

    W 70. rocznicę tamtych wydarzeń u stóp Bastionu Żubr, w rejonie historycznego dworca kolejowego Gdańsk-Kłodno, odsłonięty zostanie kamień z tablicą pamiątkową. Dokona tego 5 września o godz. 12 Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, którego rodzina także przybyła do nadmotławskiego miasta z Wilna w 1946 roku. Inicjatywa ustawienia obelisku to wspólny pomysł władz miasta i Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej.

    Po uroczystości odbędzie się wyjątkowa "Kresowa Pielgrzymka Gdańska". Jej uczestnicy odwiedzą gdańskie świątynie, w których znajdują się obrazy Matki Bożej przywiezione po II wojnie światowej z Kresów Wschodnich. Następnego dnia o godz. 12 w gdańskim kościele św. Trójcy odprawiona zostanie Msza św. poświęcona Kresowianom. Po Eucharystii wszyscy chętni będą mogli wysłuchać koncertu w wykonaniu Chóru Gminy Kolbudy "Camerata Santa Cecylia".

    - Organizowane przez nas obchody stanowią wyjątkową okazję, aby wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy mieli ogromny wkład w odbudowywanie Gdańska i jego rozwój społeczno-gospodarczy. Uważamy, że ważne jest również rozpowszechnianie wiedzy o znacznym udziale Kresowian w rozwoju Gdańska - podkreśla B. Kisiel. - Serdecznie wszystkich zapraszamy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół