• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Taki sam ból

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 45/2015

    dodane 05.11.2015 00:00

    – Dziś pytamy, czy trzeba było aż takiej ofiary. Bóg jeden to wie. Dotknięci smutkiem, wierzymy Chrystusowi mimo wszystko – mówił 30 października abp Sławoj Leszek Głódź w homilii w banińskim kościele.

    Z należnymi honorami wojskowymi odbył się dochówek odnalezionych pod Smoleńskiem szczątków adm. Andrzeja Karwety. W kościele w Baninie zgromadzili się rodzina i przyjaciele dowódcy polskiej floty wojennej. W uroczystości uczestniczyli także przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz delegacja Marynarki Wojennej z Kompanią Reprezentacyjną i pocztem sztandarowym. Eucharystii i obrzędom pogrzebowym przewodniczył abp Głódź.

    – Byłeś człowiekiem czynu i wiedziałeś, że historię tworzą ci, którzy chcą i umieją działać. A ty, Admirale, i chciałeś, i umiałeś... – mówił metropolita. – Dotknięci smutkiem, wierzymy Chrystusowi mimo wszystko. I Andrzej mu wierzył. Wierzył Chrystusowi dowódca Marynarki Wojennej. To nie są okolicznościowe panegiryki. Znałem osobiście stan jego ducha i jego duszy. Admirał Karweta wierzył w miłość, w uczciwość i w zmartwychwstanie.

    Hierarcha odniósł się także do kwestii budowy pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. – Sprawa tej tragedii nie schodzi ze sceny polskiego życia. Wywołuje wciąż emocje. I będzie je wywoływać, dopóki nie powstanie upamiętniający ich pomnik – mówił metropolita. – Gdyby był, doczesne szczątki, które wciąż jeszcze zbieramy, znalazłyby jedno miejsce, jak święte relikwie. Ten brak generuje napięcia i konflikty i rozrywa tkankę społeczną – podkreślał.

    Nad grobem admirała głos zabrał minister Maciej Łopiński z Kancelarii Prezydenta RP. – Jest mi wstyd, że po tylu latach nie ma godnego pomnika, w którym moglibyśmy składać te szczątki jako relikwie – nawiązywał do słów metropolity. – Ze swej strony deklaruję, że nie ustanę w staraniach, żeby godny pomnik ofiar smoleńskich stanął w Gdańsku i w Warszawie – mówił już po uroczystości M. Łopiński. – Tej uroczystości towarzyszy taki sam ból jak przed pięciu laty. To nie pierwsza taka uroczystość. Dowodzi to także tego, że Rzeczpospolita nie zdała egzaminu. Przykro mi to mówić, nie potrafiła nawet godnie pochować ofiar, tak żeby nie pomylić trumien – dodał minister Łopiński.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół