• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Biało-zielona solidarność

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 49/2015

    dodane 03.12.2015 00:00

    Kibice Lechii Gdańsk bardzo często kojarzeni są jedynie ze stadionowymi burdami i brutalnymi starciami z policją. Niesłusznie.

    Niedawno na rynku wydawniczym ukazała się wyjątkowa książka pt. „Wielka Lechia moich marzeń” pod redakcją ks. dr. Jarosława Wąsowicza SDB, historyka i duszpasterza kibiców, oraz dr. Karola Nawrockiego, naczelnika Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Gdańsku. Publikacja w interesujący sposób opisuje wkład środowiska kibiców Lechii Gdańsk w walkę o wolną Polskę.

    – Stadion przy ul. Traugutta w latach 80. ubiegłego wieku był ważnym miejscem na mapie antykomunistycznego oporu w Gdańsku. Mówimy o szerokim zjawisku, które określamy jako biało-zielona albo stadionowa opozycja – wyjaśnia K. Nawrocki. Działalność kibiców koncentrowała się na udziale w manifestacjach niepodległościowych, wydawaniu ulotek, przygotowaniu patriotycznych opraw stadionowych oraz akcjach opozycyjnych prowadzonych w ramach organizacji Federacja Młodzieży Walczącej. To m.in. ze środowiska fanów Biało-Zielonych rekrutowali się członkowie tzw. Grup Wykonawczych FMW, odpowiedzialni za malowanie napisów solidarnościowych na murach, rozklejanie plakatów czy reakcje odwetowe na działania funkcjonariuszy aparatu represji komunistycznego państwa. Grupa kibiców związana z FMW regularnie ścierała się także z ZOMO po Mszach św. odprawianych w kościele św. Brygidy przez ks. Henryka Jankowskiego.

    Autorzy książki zwracają również uwagę na niezwykle ważny, a jednocześnie niefunkcjonujący w powszechnej świadomości gdańszczan element działalności niepodległościowej kibiców – na ich udział w strajkach: majowym i sierpniowym 1988 r. Strajkujących kibiców Lechii do dziś można rozpoznać na archiwalnych zdjęciach czy filmach. Wchodzili oni w skład grup porządkowych i drukowali strajkowe biuletyny. Demonstrowali także poparcie dla stoczniowców podczas meczu Lechia Gdańsk–Górnik Wałbrzych. W sierpniu zaprosili do wspólnego protestu w Stoczni Gdańskiej zaprzyjaźnionych fanów Śląska Wrocław. Książka dedykowana jest niezwykłej postaci – Tadeuszowi „Dufo” Duffekowi w 10. rocznicę śmierci. Był on w latach 80. ub.w. jednym z przywódców ok. 100-osobowej grupy działaczy Federacji Młodzieży Walczącej i kibiców Lechii organizującej antykomunistyczne demonstracje. W maju i sierpniu 1988 roku współorganizował strajki w Stoczni Gdańskiej. Jednak niepodległościowa, patriotyczna działalność T. Duffeka nie ograniczała się do czasów PRL. Po transformacji „Dufo” stał się inicjatorem odbudowy świetności klubu, integrował środowiska kibiców, był także szefem komitetu wyborczego Naprzód Lechio. – W 2002 r. kibice pod wodzą Tadeusza o mały włos nie przekroczyli progu wyborczego, napędzając stracha starym wyjadaczom sceny politycznej – mówi dr Nawrocki.

    Dwa lata później „Dufo” zaangażował się w działalność Komitetu Obrony Polskości, Kościoła i ks. Henryka Jankowskiego. Na szczęście książka nie jest hagiografią. Autorzy przedstawiają jej bohatera z jednej strony jako patriotę i niezłomnego opozycjonistę, z drugiej – nie boją się pisać o ciemnych plamach w jego życiorysie. – „Dufo” otrzymał wyrok więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci kibica Arki Gdynia. Po tym wydarzeniu doświadczył ogromnej duchowej przemiany, zbliżył się do Boga – mówi K. Nawrocki. T. Duffek zmarł po długich zmaganiach z chorobą nowotworową w 2005 r. Kilka godzin przed śmiercią wysłał do swoich przyjaciół esemesa: „Niekoniecznie przyjaciele z kimś być ciałem muszą. Najważniejsze, by byli... by byli z Tobą duszą! Z Bogiem!”. Bohater książki „Wielka Lechia moich marzeń” został pochowany w alei zasłużonych na gdańskim cmentarzu Srebrzysko. Cztery lata później prezydent Lech Kaczyński nadał pośmiertnie T. Duffekowi Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.

    Autorzy książki – nie tylko zawodowi historycy, ale także sympatycy gdańskiego klubu – rozprawiają się z krzywdzącymi stereotypami od lat krążącymi wokół środowiska kibiców Lechii. W pasjonujący sposób opisują często marginalizowaną patriotyczną i opozycyjną działalność fanów Biało-Zielonych. To pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników gdańskiego futbolu i najnowszej historii.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół