• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Co widziała Villa Musica?

    Justyna Liptak

    |

    Gość Gdański 02/2016

    dodane 07.01.2016 00:00

    Muzeum Piaśnickie w Wejherowie będzie miejscem upamiętnienia zbiorowego ludobójstwa dokonanego przez Niemców w czasie II wojny światowej w piaśnickich lasach.

    Ekspozycja ma gromadzić zbiory dotyczące tej zbrodni oraz martyrologii narodu polskiego i innych narodów na Kaszubach i Pomorzu Gdańskim w latach 1939–1945. Masowe egzekucje w Lesie Piaśnickim Niemcy rozpoczęli w połowie października 1939 r. i były one kontynuowane do początków kwietnia 1940 roku. Zamordowano tam kilkanaście tysięcy osób, wśród których byli przedstawiciele polskiej inteligencji, cudzoziemcy, a także pacjenci niemieckich szpitali psychiatrycznych przywożeni z III Rzeszy. Piaśnica jest największym, po obozie Stutthof, miejscem kaźni ludności polskiej na Pomorzu w okresie II wojny światowej. Stąd starania, aby siedziba placówki mieściła się w miejscu, które pamięta tragiczne wydarzenia tamtego okresu. Zdecydowano, że będzie to Villa Musica, w czasie wojny lokalna siedziba Gestapo, z której kierowano działaniami mającymi miejsce w lasach, a w piwnicach domu gromadzono rzeczy zabrane zamordowanym. Budynek nowego muzeum mieści się obok pl. Ofiar Piaśnicy i tzw. Bramy Piaśnickej, czyli pomnika poświęconego zamordowanym w tamtejszych lasach. Willa wybudowana została w 1926 r. przez Franciszka Panka, lekarza i lokalnego działacza, którego dwie córki, Stanisława i Kazimiera, zostały rozstrzelane w Lesie Piaśnickim. Przed wojną willa, będąca pomniejszoną kopią Sulejówka, była miejscem spotkań lokalnej inteligencji, pełniła tym samym funkcję salonu literacko-muzycznego.

    Po wojnie wróciła do niej wnuczka doktora, Zofia Ostrowska. Właśnie od potomka wejherowskiego lekarza, prawnuka F. Panka, Kazimierza Ostrowskiego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego odkupiło budynek. Nowa placówka muzealna swoją działalność opierać ma na obszarach: naukowo-badawczym, wystawienniczym i edukacyjnym. Oprócz stałych ekspozycji będą również wystawy czasowe. Dyrektorem Muzeum Piaśnicy została Teresa Patsidis, była radna Wejherowa i animatorka kultury w Wejherowskim Centrum Kultury. Dyrekcja chciałaby, aby muzeum było placówką, gdzie znajdzie się miejsce na organizację koncertów czy pokazów filmów historycznych. Bo zarówno cała willa, jak i tereny doń przylegające, mają ogromny potencjał i tylko czekają na właściwe zagospodarowanie. Jednym z pomysłów zaprezentowanych przez T. Patsidis jest utworzenie dla turystów wypożyczalni rowerów, którymi zaraz po zwiedzeniu muzeum mogliby pojechać do samej Piaśnicy, aby jeszcze dokładniej poznać historię eksponowaną w placówce. Na konferencji prasowej inaugurującej Muzeum Piaśnicy, która odbyła się przed Villą Musica, obecny był oprócz nowej dyrektor Teresy Patsidis oraz prawnuka Franciszka Panka, Kazimierza Ostrowskiego, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin. Podkreślił on, że miejsce to ma być szczególne, bo upowszechniające wiedzę nie tylko w Polsce, ale również na świecie o tym, że Piaśnica była pierwszym miejscem na Pomorzy, gdzie dokonano masowego ludobójstwa na inteligencji pomorskiej, polskiej i kaszubskiej oraz elitach państwa polskiego. Chociaż Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego odkupiło już budynek, na razie muzeum będzie mieścić się w tymczasowych biurach w Wejherowie. Do właściwej siedziby przy ul. Ofiar Piaśnicy 6 muzeum zostanie przeniesione najprawdopodobniej w przyszłym roku, kiedy zakończą remont oraz adaptacja pomieszczeń. Placówka utworzona została jako oddział Muzeum Stutthof w Sztutowie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół