• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Teatr w strugach deszczu

    Justyna Liptak

    |

    Gość Gdański 30/2016

    dodane 21.07.2016 00:00

    Już po raz 20. na ulicach Gdańska zagościła FETA, czyli Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych. Impreza odbywa się 
od 1997 roku.

    Tegoroczne wydarzenie miało niecodzienne rozpoczęcie, bo ulewne deszcze zgromadziły na pl. Wałowym tylko garstkę najwierniejszych fanów. – Jestem tu tylko na chwilę. Czekam na kilka słów od organizatorów i uciekam do domu, chociaż i tak jestem już przemoknięty – mówi jeden z uczestników.

    
Z powodu fatalnej pogody zmienił się harmonogram pierwszego dnia festiwalu. – Nigdy jeszcze nie mieliśmy aż tak złej pogody. Z tego powodu byliśmy zmuszeni odwołać występ jednego z naszych teatrów. Nie znaczy to jednak, że widzowie nie będą go mogli zobaczyć w późniejszym czasie. Dołożymy wszelkich starań, aby tak się stało – mówi Szymon Wróblewski, dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA.


    Pierwszego dnia na scenie plenerowej wystąpili artyści z Francji, czyli grupa żonglerów, muzyków, szczudlarzy i akrobatów. Niestety, swój pierwszy występ musieli ograniczyć jedynie do przedstawienia muzycznego. – Zachęcamy was, abyście byli z nami w kolejnych dniach. Gdy tylko pogoda się poprawi, zaprezentujemy nasze przedstawienie – mówił jeden z artystów francuskiej trupy Cie Abozeta.

    
Jubileuszowe wydanie festiwalu to rekordowa liczba 28 teatrów z 12 krajów, czyli w prawie 70 spektakli, które można obejrzeć w ciągu 4 festiwalowych dni. Tegoroczna impreza odbywa się w „nowej” lokalizacji. Przez ostatnie dwa lata teatry prezentowały się w Forcie Góry Gradowej i na pl. Zebrań Ludowych. – Dziś FETA swoim rozmachem i wciąż rosnącym zainteresowaniem wśród mieszkańców stoi przed kolejnymi wyzwaniami. Festiwal powinien swoim zasięgiem obejmować większe tereny miasta. Dlatego obecna edycja została zaplanowana w dwóch dzielnicach – na Starym Przedmieściu i sąsiadującym z nim Dolnym Mieście w Gdańsku – informuje S. Wróblewski.


    Stałym bywalcom imprezy lokalizacja ta jest dobrze znana. – Cieszę się, że FETA odbywa się m.in. na pl. Wałowym. Tutaj jest bardzo klimatycznie, zwłaszcza kiedy nie pada – uśmiecha się Anka z Gdańska, ukryta pod wielkim parasolem.
FETA jest największym wydarzeniem teatralnym w Polsce i tej części Europy, dodatkowo dbającym o zachowanie tradycyjnej formuły, koncentrując się na prezentacji teatru ulicznego oraz plenerowego. – Nie mogę powiedzieć, że byłam na wszystkich edycjach festiwalu, ale uważam się za weterana. Ta impreza ma w sobie to „coś”. Spotykam tu osoby młode, nawet dzieci z rodzicami. Widuję osoby starsze. Przychodzą ci, którzy chcą doświadczyć teatru w innej formie. Ten festiwal nie umiera, bo ludzie są ciekawi artystów i tego, co zostanie im zaprezentowane. Dla mnie osobiście FETA to moment, kiedy trochę więcej czasu poświęcam na kulturę – raz bardzo dobrą, a innym razem mniej – mówi Anka.


    Organizatorzy zaznaczają, że uliczna forma prezentacji teatrów ma umożliwiać mieszkańcom Gdańska i turystom poznanie najwartościowszych zjawisk i trendów we współczesnym teatrze plenerowym i teatrze tańca, zarówno polskim, jak i światowym.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół