• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Siedem do zera dla aniołów

    Jan Hlebowicz Jan Hlebowicz

    dodane 06.01.2017 14:50

    Korony na głowach i miecze w dłoniach, groźny Herod oraz wspólne kolędowanie. Już po raz siódmy kolorowy Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami Gdańska.

    Uczestnicy radosnego pochodu, w samo południe, po wspólnie odmówionej modlitwie "Anioł Pański" wyruszyli sprzed bazyliki Mariackiej. Wolontariusze rozdawali wszystkim papierowe korony, śpiewniki z kolędami i nalepki z Trzema Królami.

    - Epifania, Objawienie Pańskie, Uroczystość Trzech Króli - to różne nazwy tego samego święta. Mędrcy przyszli do stajenki, pokłonili się Jezusowi, ale na tym nie koniec. Wzięli z Betlejem to, co przyniósł ze sobą na świat Chrystus - przykazanie miłości i dar pokoju. Następnie zanieśli je do swoich krajów. To, że tak licznie nałożyliśmy dzisiaj na nasze głowy korony oznacza, że chcemy Jezusowi powiedzieć, aby z darem pokoju i miłości królował w naszych rodzinach - mówił na rozpoczęcie bp Zbigniew Zieliński.

    Orszak tradycyjnie poprowadzili monarchowie, symbolizujący trzy kontynenty - Europę, Azję i Afrykę. Mędrcom jak co roku towarzyszyli uczniowie Szkoły i Przedszkola "Fregata" przebrani za rycerzy i damy dworu.

    W Wielkiej Zbrojowni trzej monarchowie złożyli wizytę Herodowi, a nieopodal Fontanny Neptuna doszło do spektakularnej walki między aniołami a diabłami.

    Przedstawiciele sił ciemności widłami próbowali zablokować kolorowy i rozśpiewany pochód. Na szczęście aniołom dzierżącym w dłoniach miecze udało się przegonić czarty. Dobre duchy w starciu z siłami piekieł odniosły już siódme zwycięstwo i szczęśliwie doprowadziły orszak do stajenki. 

    Na zakończenie przy "Gdańskiej choince" odbył się koncert kolęd, który poprowadził chór Męskie Towarzystwo Śpiewacze z Trąbek Wielkich. Tuż obok, przy żywej szopce, uczestnicy orszaku tradycyjnie mogli oddać hołd Świętej Rodzinie.

    Orszak Trzech Króli to bardzo rodzinna impreza   Orszak Trzech Króli to bardzo rodzinna impreza Jan Hlebowicz /Foto Gość W czasie orszaku wolontariusze Caritas w ramach organizowanej akcji "Rodzina rodzinie" kwestowali na rzecz syryjskich rodzin, które dziś doświadczają dramatu wojny, a często skazane są na niepewność i tułaczkę. O wsparcie akcji Caritas zaapelował prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

    - Trzej Królowie reprezentowali różne kultury i tradycje. Dzisiejsze święto w swej wymowie zachęca nas do okazania wsparcia naszym braciom z Syrii. Ja już go udzieliłem obejmując swoją pomocą finansową jedną syryjską rodzinę - mówił.

    Do apelu przyłączył się bp Zbigniew Zieliński. - Królowie przyszli z hojnymi darami. Bądźmy dzisiaj jak monarchowie i okażmy naszą pomoc Syryjczykom. Dzięki środkom masowego przekazu jesteśmy zorientowani jak wygląda ich sytuacja. Jest dramatyczna. Chcąc mądrze pomagać, adoptujmy duchowo i materialnie rodzinę lub jednego mieszkańca Syrii - podkreślił.

    Współtwórcami Orszaku Trzech Króli w Gdańsku są Stowarzyszenie SUM oraz Stowarzyszenie Kulturalne Wspierania Edukacji i Rozwoju (SKWER). Patronat nad wydarzeniem objęli arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański oraz Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół