• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Znów wygrali aniołowie

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 02/2017

    dodane 12.01.2017 00:00

    Korony na głowach i miecze w dłoniach, groźny Herod oraz wspólne kolędowanie. Już po raz 7. kolorowy, rozśpiewany i radosny pochód przeszedł ulicami Gdańska.

    Uczestnicy Orszaku Trzech Króli w samo południe, po wspólnie odmówionej modlitwie „Anioł Pański”, wyruszyli sprzed bazyliki Mariackiej. Wolontariusze rozdawali wszystkim papierowe korony oraz śpiewniki z kolędami. – Mędrcy przyszli do stajenki pokłonić się Jezusowi. Ale na tym nie koniec. Wzięli z Betlejem to, co przyniósł ze sobą na świat Chrystus – przykazanie miłości i dar pokoju. Następnie zanieśli go do swoich krajów. To, że tak licznie nałożyliśmy dzisiaj na nasze głowy korony, oznacza, że chcemy Jezusowi powiedzieć, aby z darem pokoju i miłości królował w naszych rodzinach – mówił na rozpoczęcie bp Zbigniew Zieliński.

    Orszak tradycyjnie poprowadzili Monarchowie symbolizujący trzy kontynenty – Europę, Azję i Afrykę. Mędrcom, jak co roku, towarzyszyli uczniowie Szkoły i Przedszkola „Fregata”, przebrani za rycerzy i damy dworu. W Wielkiej Zbrojowni Trzej Monarchowie złożyli wizytę Herodowi, a nieopodal Fontanny Neptuna doszło do spektakularnej walki między aniołami a diabłami. Przedstawiciele sił ciemności widłami próbowali zablokować kolorowy pochód. Na szczęście aniołom dzierżącym w dłoniach miecze udało się przegonić czarty. Dobre duchy w starciu z siłami piekieł odniosły już 7. zwycięstwo i szczęśliwie doprowadziły orszak do stajenki. Na zakończenie przy „Gdańskiej choince” odbył się koncert kolęd. Tuż obok, przy żywej szopce, uczestnicy orszaku tradycyjnie mogli oddać hołd Świętej Rodzinie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół