• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Sztuka, która pomaga

    Justyna Liptak

    dodane 02.02.2017 00:00

    – Rodzice dzieci z autyzmem stają codziennie przed wieloma wyzwaniami, które nawet trudno wyliczyć – mówi dr Anna Budzińska, dyrektor Instytutu Wspomagania Rozwoju Dziecka w Gdańsku.

    Autyzm to bardzo poważne i złożone zaburzenie rozwojowe. Cierpiące na nie dzieci mają m.in. problem ze zdolnością komunikowania uczuć oraz budowania relacji interpersonalnych. Dr Budzińska podkreśla, że w ostatnich latach świadomość społeczna odnośnie do zaburzenia wzrosła. Niestety, równie szybko rośnie również liczba dzieci z autyzmem. – Tempo jest zastraszające. Najnowsze badania pokazują, że 1 dziecko na 100 ma autyzm – mówi dr Budzińska. Autyzm ujawnia się przeważnie w pierwszych trzech latach życia, chociaż u niektórych dzieci rozwój przebiega bezobjawowo nawet do 2. roku życia, po czym następuje regres. Nie ma jednoznacznej przyczyny występowania tego zaburzenia. – Rodzice, których dziecko ma autyzm, stają każdego dnia przed mnóstwem wyzwań, gdyż takie dzieci mają często problemy ze snem, stosuje się u nich wybiórczą dietę, nie wszędzie można z nimi pójść, ponieważ przejawiają trudne, a czasami społecznie nieakceptowane zachowania. Jeżeli nie są odpowiednio uczone, mają problem z rozumieniem najprostszych poleceń. Często również, co dla rodziców jest niewątpliwie ciężkie, nie cieszą się na ich widok w taki sposób jak ich rówieśnicy – wymienia A. Budzińska. IWRD to pierwsza w Polsce i Europie placówka – replika Princeton Child Development Institute w USA, jednej z najlepszych placówek terapeutycznych na świecie. I choć nie istnieje lek na autyzm, wczesna diagnoza i rozpoczęcie intensywnej terapii może w dużym stopniu odmienić życie dziecka z autyzmem i całej jego rodziny.

    – Terapia behawioralna, którą prowadzimy w Instytucie, to przede wszystkim skupienie się na obszarach deficytowych dziecka, a następnie takie dostosowanie nauki, aby nasi podopieczni zyskiwali nowe, nieznane im wcześniej umiejętności – podkreśla dr Budzińska. W tym roku już po raz dziewiąty studenci i wykładowcy gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, którzy zdecydowali się wystawić swoje prace na charytatywnej aukcji, pomagali właśnie dzieciom z IWRD. Studenci nie szczędzili swojego czasu i talentu. Na aukcję trafiły 43 prace studentów i wykładowców; jedna wykonana została także przez dzieci z Instytutu. – Różnorodność była ogromna. Od prac malarskich, przez płaskorzeźby, grafiki, a nawet instalację świetlną – wymienia Julia Podsiadło, przewodnicząca Uczelnianej Rady Samorządu Studentów ASP. Najwyższą sumę, bo aż 2,5 tys. zł, osiągnął obraz w ramie autorstwa Grażyny Kilarskiej, wykładowcy ASP. – Przyznam, że wybór placówki był niezwykle trudny. Mieliśmy długą listę, z której mogliśmy wybrać tylko jedną instytucję – wyjaśnia J. Podsiadło. W sumie udało się uzbierać ponad 15 tys. zł, które zostaną przekonane Instytutowi w postaci pomocy dydaktycznych. – Chcemy, aby były to konkretne rzeczy – podkreśla J. Podsiadło. Dlatego studenci najpierw zapytali dyrektor Instytutu, czego dzieci najbardziej potrzebują. – Przede wszystkim pomocy dydaktycznych, które pomogą naszym podopiecznym się rozwijać – podkreśla A. Budzińska.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół