• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • 24 godziny wspólnotowej pokuty

    ks. Rafał Starkowicz ks. Rafał Starkowicz

    dodane 25.03.2017 01:27

    - Papież prosił, byśmy modlili się o pokój na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie, za rodziny i osoby życia konsekrowanego, a także o nowe powołania. Do tych intencji dołączyliśmy także nasze własne prośby - mówi ks. prał. Edmund Skalski, proboszcz parafii NMP w Gdyni.

    Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz rozważaniem psalmu 51. rozpoczęła się 24 kwietnia w kolegiacie NMP w Gdyni akcja "24 godziny dla Pana". - To odpowiedź na prośbę papieża Franciszka skierowaną przed kilku laty do wspólnoty Kościoła. Akcja jest formą wspólnotowej pokuty. Zakończy się w sobotę, Mszą św. o godz. 15, odprawioną w kościele parafialnym - mówi ks. Edmund Skalski.

    Przez całą dobę wierni mają okazję do adoracji Najświętszego Sakramentu oraz możliwość spowiedzi. Czy nie było problemów, aby niezależnie od godziny mogli spotkać w konfesjonale kapłana? - Podczas spotkania dekanalnego gdyńskich kapłanów wyłożyłem listę i poprosiłem, żeby chętni się na nią wpisywali. W wolności. Lista wypełniła się w krótkim czasie. Nie było z tym najmniejszego problemu. Dzisiaj, jako pierwszy, dyżur w konfesjonale rozpoczął ks. prał. Jacek Bramorski, proboszcz parafii NSPJ - odpowiada ks. Skalski. - Wprawdzie nie można mówić o jakichś wielkich tłumach wiernych, odwiedzających kościół, ale trzeba przyznać, że niezależnie od godziny, w świątyni modlą się ludzie. Zawsze są także chętni do spowiedzi - dodaje.

    - Bardzo ucieszył mnie pewien budujący obraz. Przed Najświętszym Sakramentem klęczała cała rodzina. Każdy z nich - nawet dzieci - miał swoją Biblię - dzieli się kapłan. - Ludzie modlą się na różne sposoby. Jednak trzeba stwierdzić, że to bardzo wartościowa akcja. Warto ją promować. Widać, ze ten czas daje szczególne ożywienie wiary i głębsze jej zrozumienie. A spowiedź dla wielu nie jest jakimś formalnym aktem dokonywanym bezpośrednio przed świętami, ale wynika z głębokiego pragnienia zjednoczenia serca z Jezusem - ocenia.

    - Staram się spowiadać regularnie - mówi Monika, która do kolegiaty trafiła późnym wieczorem. - Czasami jednak czuję głęboką potrzebę porozmawiania z kapłanem o moim życiu, i chcę, aby dokonało się to bez pośpiechu. Bez myślenia o tym, czy ludzie w kolejce też zdążą się wyspowiadać. Dlatego uważam, że akcja "24 godziny dla Pana" jest dla mnie doskonałym rozwiązaniem - stwierdza.

    - Dzisiaj widziałem w kościele sporo obcych twarzy. Widać, że okazja do modlitwy w ciszy oraz możliwość spowiedzi, ściąga ludzi spoza parafii. A podjęte przez nas działanie jest nie tylko odpowiedzią na apel papieża, ale także wynika z potrzeby naszego serca - podsumowuje ks. Edmund Skalski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół