• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Smutne wiano

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 20/2017

    dodane 18.05.2017 00:00

    – To muzeum, jak każde ludzkie dzieło, musi mieć odniesienie do Boga. Tym bardziej że jest to muzeum tajemnicy zła, tajemnicy ofiar, ale także świętych – mówił 8 maja abp Sławoj Leszek Głódź.

    Po 5 latach od wmurowania kamienia węgielnego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku doczekało się wyjątkowej uroczystości. 8 maja, w obecności pracowników placówki, parlamentarzystów, gdańskich radnych oraz przedstawicieli służb mundurowych i środowisk patriotycznych, nowy gmach i prezentowaną w nim wystawę stałą poświęcił abp Głódź. Karol Nawrocki, dyrektor muzeum, wydarzenie nazwał „ukoronowaniem ciężkiego wysiłku wszystkich polskich podatników oraz Skarbu Państwa”. Podkreślał także, że jest ono owocem starań wszystkich pracowników muzeum. – To wielki zaszczyt stać na czele muzeum w tym momencie – zaznaczał K. Nawrocki.

    Od momentu decyzji o budowie Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku już samo jego powstanie i – zwłaszcza – proponowany kształt ekspozycji budzą gorące dyskusje społeczne. Początkowo przyświecająca twórcom muzeum wizja miała koncentrować się na ukazaniu zwiedzającym okropności i cierpień, jakich przyczyną była II wojna światowa. Perspektywa możliwego braku jednoznacznego wskazania, kto w tym największym światowym konflikcie był agresorem, a kto ofiarą, wywołała wówczas ogromne protesty polskich środowisk patriotycznych. Ostatnio, już po dokonaniu połączenia placówki z funkcjonującym od lat Muzeum Westerplatte, wśród zwolenników pierwotnej koncepcji pojawiły się obawy, że nowe kierownictwo dokona „dewastacji” prezentowanej wystawy stałej. Konflikt w pewnej mierze przeniósł się także na sferę duchową.

    Podczas uroczystości metropolita przypomniał okoliczności, które sprawiły, że przed 5 laty nie doszło do poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę muzeum. – Czekaliśmy na wyjście do poświęcenia. Ale wówczas padło zdanie, że dojdzie do niego dopiero po wybudowaniu. To jest uroczystość zaległa. Świadkiem tego jest proboszcz kościoła św. Brygidy – mówił hierarcha. Przemawiający podczas uroczystości poświęcenia muzeum podkreślali konieczność poszerzenia wystawy stałej i uzupełnienia towarzyszącej jej narracji o polskie spojrzenie na doświadczenia II WŚ. – Niezależnie od tego, z czyich rąk ginęły ofiary II wojny światowej, były to ofiary tej samej wojny, rozpętanej przez porozumienie dwóch, równie brutalnych, przerażających i bezwzględnych systemów totalitarnych – sowieckiego komunizmu i niemieckiego nazizmu – podkreślał K. Nawrocki. Zaznaczył także, że nie umniejszy to w niczym czci wobec wszystkich ofiar tragicznego konfliktu. „W miłowaniu mamy kierować się rozumną kolejnością, według której bardziej mamy miłować tych i więcej świadczyć dobrodziejstw tym, którzy są z nami związani ściślejszymi więzami. Jednak godziwa i uporządkowana miłość do własnej ojczyzny nie powinna nas czynić ślepymi na powinność obejmowania miłością wszystkich ludzi i przeszkadzać nam w ogarnianiu wszystkich ludzi wraz z ich interesami światłem miłości niosącym pokój” – cytował powstałą w pierwszych dniach wojny encyklikę Piusa XII „Summi pontificatus”. – Papież zawarł w niej prawdę uniwersalną, odnoszącą się do budowania pamięci w wielu kontekstach, które są przedmiotem naszej dyskusji odnośnie do tego muzeum i sytuacji dotyczącej świadomości historycznej – zaznaczył K. Nawrocki.

    Dariusz Drelich, wojewoda pomorski, zwrócił uwagę na to, że wojna i okupacja Polski miały niespotykany dotąd charakter. Ich celem nie były bowiem podbój i eksploatacja kraju, ale ostateczna eksterminacja narodu polskiego. – Krytycy decyzji rządu polskiego domagają się, aby ta wystawa eksponowała nie tylko polską pamięć narodową, ale oddawała również ogólnoludzką pamięć II wojny światowej. Można zgodzić się z tym poglądem przede wszystkim dlatego, że ten sens ogólnoludzki zostanie najlepiej wyrażony poprzez pryzmat losów naszego narodu i narodów mieszkających z nami w naszej wspólnej ojczyźnie – Polsce – mówił. – Jestem przekonany, że ogół społeczeństwa polskiego życzy sobie, by wielki państwowy wysiłek organizacyjny i finansowy, z jakim związana jest budowa i utrzymanie muzeum, znalazł odbicie w takim ideowym przesłaniu ekspozycji, jaki tkwi w duszy Polaków. Żeby był tej duchowości wierny – dodał. – To bardzo ważne, żebyśmy potrafili spokojnie rozmawiać o jego kształcie i o tym, jak ma ono wyglądać – stwierdził wojewoda.

    Abp Głódź przypomniał także, że wojna spowodowała nie tylko niespotykaną w historii liczbę ofiar. Niezłomna postawa wierności Bogu i ojczyźnie zaowocowała również ogromną liczbą świętych męczenników. Zwrócił też uwagę, że aby w pełni oddać różne wymiary przeżyć ludzi, którzy doświadczyli spowodowanych wojną cierpień, konieczne jest także ukazanie ich heroizmu. – Polskie cmentarze wojenne to nasze przepustki do Europy, ale także nasze smutne wiano. Naszą powinnością wobec ofiar wojny jest wdzięczność, pamięć i modlitwa – podkreślał metropolita.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół